Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Analiza listu

Analiza listu

29.01.2018
Czyta się kilka minut
Jeżeli ktoś liczy, że będziemy pisać o Ryszardzie Czarneckim, ten się myli. O Ryszardzie Czarneckim nie da się pisać.
W

Wie to każdy, komu na sercu leży piękno języka ojczystego i higiena osobista bądź męczy łamanie tabu. Takoż nie zajmiemy się naszymi hitlerowcami, w sposób bowiem najbardziej spodziewany zrobił to urzędujący minister od policji. Będziemy dziś za to plątać się w domysłach na temat listu.

Na wstępie rzec trzeba, że opanowaliśmy pisanie listów na poziomie mistrzowskim. Piszemy świetne listy motywacyjne, znakomite listy dyscyplinujące, a produkowane przez nas listy miłosne można śmiało włączyć do światowego kanonu tej specjalności. Piszemy listy bardzo krótkie i bardzo długie, umiemy pisać listy ogromnie nudne i narkotycznie przykuwające uwagę, smutne i wesołe, listy łagodnie usypiające i gwałtownie budzące, piszemy porywające listy otwarte i takoż sympatycznie szyfrowane listy ściśle tajne. Umiemy być subtelni, ale też niesłychanie prymitywni i wulgarni. Epistolografia zatem to...

3660

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Ja tam jakoś nie dostrzegam byśmy lubili pisać listy, a te drukowane na łamach to nie listy, raczej manipulowane odezwy do… . Listy pisywały nasze babki, oczywiście te, które pisać potrafiły, pamiętajmy jednak, że było ich całkiem niewiele. Listy przychodziły do niech z wojennej zawieruchy, od mężów, synów, a one kładły, z mozołem uzbierane jajka do koszyka i pokornie biegały do sołtysa, nauczyciela, aby przelał na papier to co w duszy im grało. List zawsze rozpoczynały „ Niech Będzie Pochwalony…. ” Listy, o których Pan pisze to możne i perełki na skalę światową, ale niczego prawdziwego o życiu nie mówią. Zdanie wyjęte z listu Prezesa, w mojej ocenie dziwaczne wcale nie jest. Więcej, wyjaśnia dość skrupulatnie motywy wprowadzonej rekonstrukcji. Znaczy odwołani ministrowie byli super, a powołani będą jeszcze lepsi. Nie pozwoliliśmy się wypalić naszym najlepszym ludziom, by mogli wspierać nowych świeżych jeszcze lepszych ministrów. Proszę mi powiedzieć, który z dotychczasowych gospodarzy się na taki gest zdobył? Czyż nie było zawsze tak, że powoływano innego, bo ten urzędujący zanadto wyrastał i się usamodzielniał? Być może było podobnie i teraz, ale Prezes wyjaśnił, docenił i nie udupił. Może ten „ poradnik gospodarza ” nie taki głupi jak go Pan maluje.

Szanowny Pan uprzejmie wyjaśni, jaką motywację do coraz lepszej pracy będą mieli ludzie, których spotyka dymisja za to, że dobrze pracowali :) To jest skrupulatnie pokręcone wyjaśnienie rekonstrukcji. Pozdrawiam Szanownego Pana.

to bylo juz od dawna do przewidzenia ze ten czlowiek predzej czy pozniej dorobi sie tego na co zasluzyl za swoje "gadulstwo" I I TOTALNA ZNAJOMOSC ODPOWIEDZI NA KAZDE MOZLIWE PYTANIE; i za to tez ze nie umial NIGDY ugryzc sie w swoj jezyk kiedy istniala taka potrzeba.Tylko Jarkowi bedzie Mu go BARDZO zal ze nie bedzie juz tak duzo od tej chwili Swego Szefa nieustannie gloryfikowal.

Gospodarz jest słowem w potencjale swym niosące tylko dobre lub bardzo dobre, a i czasami wybitne znaczenie. Gospodarze nie występuje w naturze pejoratywnie, ponieważ gospodarz zawsze i wszędzie ciągnie korzyści pokazując jasną stronę księżyca. Podkreślę to językiem znańszym - always! Panowie, always! Zdanie wypowiedziane przez Gospodarza ma moc jednakowoż gospodarską, a więc jest przesiąknięte głęboką logiką.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]