Zrezygnujmy ze świadków

Nie można wystąpić z Kościoła korespondencyjnie; aktu apostazji należy dokonywać zgodnie z procedurami kościelnymi (tj. osobiście, w obecności proboszcza i dwóch świadków): orzekł 19 listopada Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie.
Czyta się kilka minut

To drugie orzeczenie na korzyść Kościoła w sporze proboszczów z Głównym Inspektorem Ochrony Danych Osobowych, który chce, by księża respektowali listowne zawiadomienia o wystąpieniu (takich spraw toczy się około stu).

Akt apostazji jest bolesnym i poważnym wydarzeniem dla wspólnoty wierzących. Kościół ma więc prawo domagać się procedury potwierdzającej tożsamość i decyzję odstępcy. Ale wymóg dwóch świadków (przepisy zalecają, by przynajmniej jednym z nich był ktoś z rodziców lub chrzestnych odstępcy) nadaje aktowi apostazji charakter rytuału. Wymuszanie go na osobie, która nie chce mieć z Kościołem do czynienia, może być odbierane jako upokarzające. Narzuca się pytanie: cui bono?

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 48/2014