Reklama

Ładowanie...

Żegnaj, Tony!

24.06.2013
Czyta się kilka minut
Czym tłumaczyć poruszenie, jakie na całym świecie wywołała śmierć odtwórcy głównej roli w serialu „Rodzina Soprano”?
Z

Zazwyczaj wpadał po zmroku, na godzinkę, kiedy dzieci już spały, a my mieliśmy chwilę na odpoczynek. Bezwzględny, brutalny, zepsuty do szpiku kości, kanalia, morderca i dziwkarz. Niby targany wątpliwościami i depresją, ale z bardzo dobrze ustawioną busolą, która wskazywała przede wszystkim na pieniądze, dobro rodziny i mafii.
Jak to się stało, że zżyliśmy się z nim oboje, że stał się wyczekiwanym gościem w naszym domu, że tyle o nim rozmawialiśmy, że znamy na pamięć fragmenty poszczególnych odcinków, że informacja o jego niespodziewanej śmierci w hotelowym pokoju w Rzymie (co za puenta, swoją drogą) tak nas poruszyła?
Jak strasznie by to nie brzmiało, Tony Soprano stał się częścią naszej rodziny jak żaden inny bohater filmowy. Podejrzewam, że w tym poczuciu straty nie jesteśmy osamotnieni – James Gandolfini wykreował postać gangstera wszechczasów, wywracając nasze...

2967

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny
199,90 zł

360 zł 160 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp 10/10
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]