Wąska, kręta uliczka

Tom Macieja Taranka trzeba umieścić w mniej tradycyjnych kontekstach produkcji literackiej.
Czyta się kilka minut
 /
/

Wymieniany pośród dokonań innych poetów cybernetycznych, rewolucjonizujących rynek poetycki za sprawą mediów elektronicznych, debiut Taranka miałby znamionować kolejny etap rewolucji technologicznej na obszarze literackim. Ma ona niecybernetycznych ojców. Na pewno jednym z nich jest Witold Wirpsza. Namysł nad językiem i technologią infiltrującą naszą świadomość oraz powołany do działania przez Taranka układ umaszynowionego człowieka i znaturalizowanej maszyny przypomina jako żywo poetyckie strategie Wirpszy. Najistotniejszym pokrewieństwem między poetami jest chłód językowej kombinatoryki, za którym kryje się autobiograficzne zaangażowanie w przedstawiane sytuacje.

Kilka wątków tego zbioru można wyróżnić. Realizuje się w nim ciekawa opowieść o dzieciństwie, o wewnątrzsterownej sile języka, a także siłach społecznych i historycznych, którym podlega mówiące Ja. Wbrew tytułowi to nie powtórzenia odgrywają zasadniczą rolę. Centralną kategorią staje się raczej tautologia, pojawiająca się za ich sprawą. Daje efekt implozji sensu, zwinięcia i zapętlenia przestrzeni – zresztą kwestia usytuowania podmiotu mówiącego powraca w tym zbiorze. Celną metaforą tych problemów jest wąska, kręta uliczka, której początek jest taki sam jak koniec. Gdy autor pokazuje kilka wydarzeń światowych: atak na World Trade Center, eksplozje stacji w Madrycie oraz wybuchy bomb w londyńskim metrze, to za każdym razem stosuje tę samą strategię tautologicznych powiązań. Ich sednem jest znaczeniowa pustka. Uświadomić mają jedynie, że nic do zrozumienia w tym spięciu wydarzeń nie ma, świata nie łączy tajemna sieć, świat po prostu w różnych miejscach różnie wygląda.

Bez dwóch zdań: przewodnikiem Taranka nie jest retor, ale językoznawca, który gramatykę i medium języka przeżywa niemal miłośnie.

Maciej Taranek, „Repetytorium”, Hub Wydawniczy Rozdzielczość Chleba, Kraków 2013

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 20/2014

Artykuł pochodzi z dodatku Silesius 2014