The Rolling Stones

Słyszałeś? Ten młody człowiek zamierza pisać o Rolling Stonesach - powiedział starzejący się redaktor Tygodnika Powszechnego do starzejącego się redaktora, markując zaskoczenie, podziw, a jednocześnie lekki dystans do wieku recenzenta, co najmniej nie licującego z wiekiem recenzowanych. Całkiem słusznie. Młody człowiek wolałby zataić fakt, że gdy zespół wydawał przed ośmioma laty poprzednią studyjną płytę, Bridges To Babylon, był jeszcze nastolatkiem.
Czyta się kilka minut
 /
/

Stonesi kolejny raz pokazali, że nie można ich stawiać w jednym szeregu z innymi “dinozaurami", przeważnie zresztą młodszymi, jak choćby podpierającym się na statywie mikrofonu Ozzym Osbournem czy fałszującym Robertem Plantem. “A Bigger Bang" jest największym od wielu lat wybuchem ich muzycznej energii, powrotem do korzennego rocka zaprawionego solidną dawką bluesa. Jest więc charakterystyczny, niezmienny od lat głos Micka Jaggera. Jest gitara Keitha Richardsa, pourywane akordy, bluesrockowy rytm i zagrywki ŕ la Chuck Berry. Jest prosta, wyrazista perkusja Charliego Wattsa. I cały ich rock’n’rollowy feeling - tak wyraźny, że wiele premierowych utworów przypomina stare, wielkie przeboje. Rozpoczynający płytę energiczny “Rough Justice" to nowe “Brown Sugar", doskonałe “Streets Of Love" przywodzi na myśl “Angie". Nie są to jednak piosenki wtórne. Wykorzystują podobne patenty, ale nie tracą na oryginalności. W kapitalnym bluesowym “Back Of My Hand", niczym prosto z Luizjany, jest harmonijka, gitara w stylu Muddy Watersa i kaznodzieja wieszczący jakieś kłopoty. Jakieś “Goje, paranoje". Gdzieś to widziałem...

Dużo miejsca w tekstach, jak to Stonesi, poświęcają kobietom, ale jest też temat w ustach Jaggera całkiem nietypowy - ostra i bezpośrednia krytyka prezydenta Busha i jego administracji w “Sweet Neo-con": “Nazywasz się chrześcijaninem / A ja myślę, że jesteś hipokrytą / Mówisz, że jesteś patriotą / Myślę, że jesteś śmieciem".

W pięknym słodko-gorzkim “Laugh, I Nearly Died" Jagger rozlicza się z życiem u progu starości: “Jestem taki chory i zmęczony / Próbując odwrócić ten odpływ / Cóż, będę się żegnał / Śmiej się, śmiej, już prawie umarłem". Widząc szalejącego na scenie wokalistę, trudno nie myśleć, że to kolejny przewrotny żart. Miejmy taką nadzieję, bo według nieoficjalnych jeszcze informacji The Rolling Stones mają w czerwcu 2006 po raz trzeci zagrać w Polsce.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 40/2005