Świat według Zacharskiego

Dokumentalny serial o polskim szpiegu to kawał dobrej reporterskiej roboty. Ale nie przynosi całej prawdy o bohaterze.
Czyta się kilka minut
Czy Zacharski rzeczywiście mówi prawdę? / TVN /
Czy Zacharski rzeczywiście mówi prawdę? / TVN /

Kluczowa dla tego filmu scena rozgrywa się współcześnie, w fińskim mieście Tampere. Tam dziennikarz TVN Bogdan Rymanowski spotyka Mariana Zacharskiego, PRL-owskiego szpiega, który wykradł Amerykanom warte miliardy dolarów plany rakiet "Patriot", a szczyt kariery osiągnął w wolnej Polsce, gdy rozpracowywał Józefa Oleksego i został szefem wywiadu.

Tampere to miasto popularne wśród fińskich dzieci: ma delfinarium i Muzeum Doliny Muminków. A także Muzeum Szpiegostwa, gdzie można nie tylko oglądać eksponaty, ale przetestować się na wykrywaczu kłamstw. Zabawa zabawą, lecz sam wykrywacz jest prawdziwy. Bohater poddaje się badaniu. Po tej scenie wiemy jedno: wszystko, co Zacharski opowie w tym filmie o sobie, o dzieciństwie, pracy w wywiadzie - może być kłamstwem. Dopiero z taką świadomością warto obejrzeć serial "Szpieg".

Nie oglądamy filmu o Zacharskim - bo takiego zrobić się dziś nie da (może kiedyś, gdy otwarte zostaną różne archiwa?). Jest to film o tym, jak Zacharski widzi siebie i świat, i jak Zacharskiego widzą dawni koledzy z pracy (także ci, którzy trafili do niej po 1989 r.). I politycy, którzy mieli z nim do czynienia. Rzecz charakterystyczna: słowo "KGB" - którego przedłużeniem były tajne służby krajów "bloku wschodniego" - z ust Zacharskiego w ogóle nie pada (przynajmniej nie w pierwszym odcinku). Słyszymy za to zdanie: "Pracowałem dla wywiadu, a nie dla SB". Budująco brzmi zapewnienie, że podczas pobytu w USA zrezygnował z werbowania wybitnego fizyka atomowego polskiego pochodzenia, gdyż był on starym znajomym jego ojca (byli razem w AK). Po eksperymencie w Tampere trudno nam w to uwierzyć.

Zacharski sprawia wrażenie rzemieślnika, który opanował swą profesję. Czy naprawdę wierzy, że był kimś więcej niż tylko elementem wielkiej struktury? Bo kłopot z "gwiazdami wywiadu" polega na tym, że - jakkolwiek sensacyjnie nie brzmiałyby opowieści o ich talentach - co najmniej od II wojny światowej walka wywiadów przestała być starciem jednostek. Stała się zmaganiem wielkich struktur. Kilku polskich kryptologów mogło złamać sekret "Enigmy", ale ówczesna Polska była za biedna, by zrobić z tego użytek. Aby z ich odkrycia uzyskać korzyść operacyjną, potrzebny był Bletchley Park: ośrodek pod Londynem, gdzie niemieckie depesze łamało kilkanaście tysięcy ludzi.

Poza tym, aby ocenić taką czy inną "gwiazdę wywiadu", potrzebny jest kontekst: umiejscowienie jej pracy w funkcjonowaniu całej struktury i celów, którym służyła. Takiego kontekstu w przypadku Zacharskiego nie znamy - i długo znać nie będziemy, skoro nawet Zbigniew Nowek, były dyrektor Agencji Wywiadu, z pokerową miną odmawia Rymanowskiemu odpowiedzi na pytanie, jak wyglądało - 30 lat temu - szkolenie Zacharskiego.

SZPIEG - reż.: Wojciech Bockenheim, Polska 2008, TVN, odc. 1 w czwartek 8 V, 21.30

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 18/2008