Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Sposób na rzekę

Sposób na rzekę

26.10.2012
Czyta się kilka minut
Czy miasta Śląska i Zagłębia odwrócą się twarzą do tego, co w nich najcenniejsze – czyli wody?
N

Na kartkach pocztowych z początku XX w. Katowice jawią się jako miasto położone nad rzeką. Przez samo centrum przepływa szeroka, opadająca przez kaskadę Rawa, wzdłuż której ciągną się alejki spacerowe ocienione gęsto rosnącymi brzozami. Wspomnienia współczesnych mieszkańców nie sięgają jednak tak daleko. „Ulica Bankowa po kilkudziesięciu metrach opada w stronę Rawy, rzeki, która wedle źródeł historycznych czysta i rybna, w naszej pamięci była już tylko strugą zaznaczoną potęgą chemii” – pisze w jednej z książek prof. Tadeusz Sławek. „Struga” okazuje się bardziej adekwatnym terminem niż „rzeka”: woda uciekła przez podziurawione robotami górniczymi koryto, a szybki rozwój miasta i nadrzecznych zakładów spowodował niekontrolowane odprowadzanie do rzeki ścieków. W latach 60. zdecydowano się ukryć rzekę pod zwartą zabudową miasta.

Rawa jest dopływem Brynicy, która poprzez Przemszę wpływa do Wisły. Do pozostałych rzek miasta regionu również odwróciły się plecami – tereny nadrzeczne leżą odłogiem, jakby aglomeracja śląska odsunęła się od zanieczyszczonych wód. Pojawiły się głosy, że to właśnie rzeki mogą zmienić wizerunek Górnego Śląska. Warunkiem jest objęcie ich programem rewitalizacji – działaniami mającymi na celu przemianę o charakterze przestrzennym, zorientowaną na odbudowę więzi społecznych i ożywienie gospodarcze.

Wspólna rzeka

W 2007 r. z inicjatywy Stowarzyszenia na Rzecz Ochrony Dziedzictwa Przyrodniczego i Kulturowego „Moje Miasto” powstał projekt rewitalizacji Czarnej Przemszy pt. „Wspólna rzeka”. Prezes stowarzyszenia Janusz Piątek we współpracy z dr. Damianem Absalonem z Uniwersytetu Śląskiego zaprosił do projektu gminy i lokalne instytucje zainteresowane ochroną środowiska – w tym Elektrownię „Łagisza” w Będzinie – których przedstawiciele weszli w skład rady programowej projektu. Głównym celem inicjatywy była zmiana funkcji Czarnej Przemszy, która mogłaby stać się osią kompozycyjną miast, na przykład dzięki wprowadzeniu infrastruktury obejmującej ścieżki spacerowe i rowerowe, a także trasy spływów kajakowych i nadbrzeżne parki krajobrazowe.

Ambitny projekt zasadzający się na współpracy sąsiadujących gmin i lokalnych placówek od 2009 r. stoi w miejscu ze względu na niedostateczne fundusze, niechętnie zasilane przez nadrzeczne miasta. – Opracowanie zakresu i sposobów rewitalizacji doliny wymaga najpierw dokonania jej inwentaryzacji i waloryzacji, a to z kolei pociąga za sobą konieczność sfinansowania prac przez gminy lub powiaty – opowiada dr Damian Absalon z Zakładu Hydrologii i Gospodarki Wodnej Obszarów Urbanizowanych UŚ. – Gminy chętniej jednak dofinansowują projekty dające tzw. „twarde” efekty, tymczasem wspomniane opracowanie daje tylko tzw. efekty „miękkie”, nieprzynoszące natychmiastowych korzyści.

Problematyczne okazuje się też to, że gminy mają różne oczekiwania co do projektu. – Dolina Czarnej Przemszy na każdym odcinku pełni inną funkcję – mówi Anna Danielewska-Trzepla z Urzędu Miasta w Zawierciu. – U nas rzeka płynie na niewielkim odcinku. Bulwarów nadrzecznych ani wypożyczalni kajaków raczej nie zbudujemy.

Gminy wciąż jednak są zainteresowane projektem. – Być może zabrakło nam lidera – przyznaje Wanda Orlińska z Urzędu Miasta w Sosnowcu.

Reanimacja Rawy

Takich kłopotów nie mają Katowice, które intensywnie pracują nad rewitalizacją swojego fragmentu Rawy. Od 2010 roku wycinano krzaki i drzewa, odmulano koryto rzeki i remonotowano kładki; trwają prace nad wzmocnieniem tunelu rzeki pod rynkiem. Wzdłuż części brzegu powstały Bulwary Rawy – chodniki, ścieżki rowerowe, nowe ławki. Niedawno zakończył się przetarg na rewitalizację kolejnego odcinka. Budowa nadbrzeżnej infrastruktury nie rozwiąże jednak innego problemu katowickiej Rawy, która na rewitalizowanym odcinku nie jest rzeką, ale kanałem ściekowym. Przywrócenie funkcji rzeki, w stronę której znów zwraca się miasto, wymagałoby więc o wiele droższej inwestycji i bardziej kompleksowego projektu.

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]