Słuchajcie Franciszka

„Potrzebuję modlitwy ludzi takich jak wy” – powiedział papież podczas spotkania z bezdomnymi w Kaplicy Sykstyńskiej.
Czyta się kilka minut

Nasza wspólnota, która żyje z ubogimi, gromadzi ludzi wokół Chrystusa. Modlitwy jest dużo, na przykład nasze schronisko dla bezdomnych chorych w Warszawie jest wręcz „kontemplacyjnym klasztorem”, gdyż przez wiele godzin codziennie bezdomni adorują Najświętszy Sakrament (zmieniają się co pół godziny, bo więcej jako chorzy nie dają rady). Wierzę, że modlitwa ubogich szybciej dociera do nieba. Jestem głęboko przekonana, że modlitwa mojego chorego psychicznie Franka ma dwa razy większą moc niż moja. Ojciec Święty utwierdza nas w tym przekonaniu.

U nas w Zochcinie codzienna msza święta jest specyficzna ze względu na jej uczestników: ludem Bożym, który się tu gromadzi, są ludzie po więzieniach, niepełnosprawni umysłowo, pokiereszowani psychicznie. Ich modlitwa ma szczególne znaczenie, dlatego że ubodzy są w sercu Chrystusa. Nie wszyscy to rozumieją. Kiedyś chcieliśmy otworzyć w maluteńkiej, biednej wiosce kaplicę, gdyż ludzie nie chodzili tam do kościoła, bo najbliższy oddalony był o sześć kilometrów. Biskup się zgodził, ale gdy go zaprosiłam na otwarcie, pytał: „A właściwie po co ta kaplica – dla trzech staruszek?”.

Naszą rolą jest umożliwić spotkanie z Chrystusem każdemu – w tym najsłabszemu, który z różnych powodów (np. dlatego, że się wstydzi) nie chodzi do kościoła. Okazuje się, że ci najbiedniejsi mają głęboką potrzebę modlitwy i modlą się za nas wszystkich. Bardzo wielu ludzi powróciło do Chrystusa i dzięki temu powróciło też do społeczeństwa, lub też umarło pogodzonych z Bogiem, ze sobą i z bliźnimi.

Czy ta modlitwa jest skuteczna? Gdybym nie doświadczała jej skuteczności, wspólnota „Chleb Życia” dawno by nie istniała i nie prowadziłaby siedmiu domów i paru innych dzieł. Jeśli czegoś nam brakuje – a zdarza się to często – po prostu idziemy do kaplicy i mówimy: „Panie Jezu, sorry, ale ubodzy są Twoi i to nie tylko nasz, ale także Twój problem”. Jezus troszczy się o ubogich, choć ministerstwo niebiańskiej gospodarki czasami się spóźnia. ©


S. Małgorzata Chmielewska, przełożona Wspólnoty „Chleb Życia”

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29,90 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru TP 14/2015