Skończmy z obchodzeniem klęsk

„TP” 30/13
Czyta się kilka minut

Irytują mnie wszystkie te krwawe rocznice i obchody. Wołyń mamy za sobą, teraz Powstanie Warszawskie. Narodowy nieboszczyk peregrynuje po Polsce. Mnie każe się obmacywać rany, pieścić czaszki z otworami po kulach i pamiętać o poderżniętych gardłach. Ciągle odbywają się ekshumacje i odtwarza się tragedie. I pośrednio zachęca do kultywowania nienawiści. Co mam powiedzieć pani z Ukrainy, która sprząta moje mieszkanie? Jak rozmawiać z niemiecką rodziną, która stała się też moją? Tymczasem opisywane przypadki tragedii to przykłady naszej słabości. Na Wołyniu była tragedia, bo byliśmy słabi. W Katyniu podobnie. Do tego Powstanie Warszawskie, które zakończyło się klęską i gigantycznymi stratami, bo byliśmy naiwni i słabi. Ponadto przeciwko niemieckiej machinie wojennej skierowaliśmy dzieci!
I rzecz ostatnia. Jakie wyrośnie społeczeństwo polskie wychowane na obchodach klęsk, masakr i pamięci o tym, jak nas zabijano i jak byliśmy słabi?

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 31/2013