Sentencje Ojców

Wszystko jest przewidziane, ale wolna wola jest dana. A świat jest sądzony przez dobro i wszystko według wagi dobrych uczynków. (3, 19)
Czyta się kilka minut

W średniowiecznej żydowskiej filozofii istnieją trzy odmienne stanowiska odnoszące się do relacji między wiedzą boską a wolną wolą. (Tylko w średniowieczu istniała filozofia żydowska i tylko wtedy szukano sposobów pogodzenia Arystotelesa z judaizmem).

Pierwszą proponował Gersonides, matematyk i talmudysta z XIV-wiecznej Francji. Nauczał, że Bóg nie wie z góry, jak człowiek zachowa się w danej sytuacji. Wie, jakie są przed ludzką istotą wybory, ale to, co ona wybierze, zależy tylko od niej. Można w takiej sytuacji mówić o samoograniczającej się wiedzy Wszechmocnego. Wolność człowieka i wszechwiedza Boga okazują się w tym poglądzie niemożliwe do pogodzenia. Bóg niejako podąża za człowiekiem i karmi się jego wiedzą oraz doświadczeniem. Wielu rabinów tak myślało, choć nie była to racja silna czy przeważająca w judaizmie.

Z kolei XIV-wieczny hiszpański filozof Hasdai Kreszkasz powiadał, że Bóg z góry wie, jak człowiek wybierze i kim będzie. W związku z tym o wolnej woli nie sposób mówić. Wynika z tego, że nie można nas karać za złe uczynki, a dobrego człowieka nagradzać za szlachetne. To On nas prowadzi i niejako za nas wybiera. Obietnice nagród i kar są tylko potrzebną nam, ludziom, zachętą do życia godziwego, acz prawdą jest to, że my na swój los większego wpływu nie mamy. Wolność jest czymś pozornym. Jeśli się jej naucza, to tylko z racji wychowawczych czy politycznych.

Powszechnie jednak został przyjęty pogląd kairskiego myśliciela Mojżesza Majmonidesa. Powiadał on, że wiedza Boska i wiedza ludzka są ze sobą nieporównywalne. Nie jest to tylko wiedza większa, potężniejsza od naszych mądrości, ale ma całkowicie inny charakter. Bóg, uczył Majmonides, wie inaczej niż ludzie. Jego wiedza nie jest poza nim. On jest tożsamy ze Swą wiedzą, nigdy nie jest studentem czy uczniem, który dowiaduje się po czasie, jak myśmy postąpili.

Wiedza Boga nie jest czymś uzupełniającym czy dodanym do Jego istoty, ale jest Nim Samym. O wiedzy Boga nie możemy mówić ludzkim językiem. Jest, jak czytamy w Księdze Hioba, większa niż ziemia i głębsza niż morza. Nie sposób jej pojąć. „Bo myśli moje to nie myśli wasze, a drogi wasze to nie drogi moje”, mówił w imieniu Pana prorok Izajasz (55, 8).

Bóg wie wszystko, ale my działamy w obrębie tylko swojej wiedzy i wedle swej wolnej woli. Bóg nie prowadzi człowieka, nie dekretuje, co ma czynić. Haszem wie, co człowiek uczyni w przyszłości, acz nie wpływa to na nasze wybory. Jedynie poucza, jakie wybory są godziwe, a jakie podłe. W doświadczeniu Boga nie ma pojęcia przyszłości czy przeszłości. Nie ma czegoś takiego jak przewidywanie. Jest wieczne teraz. Kategorie czasu, jak i przestrzeni są ludziom potrzebne. Nie sposób powiedzieć, że Bóg wie z góry, jak się zachowamy w przyszłości, ale widzi, jak działamy, czujemy, myślimy w tym wiecznym teraz.

Pogląd Majmonidesa nie jest wcale tak oczywisty, jeśli wierzymy, że Bóg prowadzi nas przez ludzki czas ku czasom mesjańskim. Bo czy z tego wynika, że człowiek dzięki swej wolnej woli jest istotą, która niszczy Boski świat i siebie stworzonego na Boskie podobieństwo? Możemy jeszcze zastanawiać się nad tym, czy wolna wola człowieka jest niczym nieograniczona, pamiętając o tym, że to Bóg zamienił w głaz serce faraona i uczynił władcę nieczułym na żądania Mojżesza. Zostańmy przy pytaniach. Jest ich bardzo dużo i aż kręci się od nich w głowie.

Bez konceptu wolnej woli nie sposób mówić o moralności. Nakaz dobrych uczynków nie miałby sensu. Każdy z nas może być – uczą rabini – sprawiedliwy jak Mojżesz i niegodziwy jak Jeroboam. Rabini powiadają, że nawet najdrobniejszy czyn miłosierdzia (micwa) jest potrzebny, bo w ten sposób powstaje duchowa więź z Haszem, która sprowadza Boskie światło na materialny świat. Mówiąc o aktach miłosierdzia, powiada się, że należy żyć ponad i poza ścisłą literą prawa. Dodając, że jest coś takiego jak upiększenie micwy. Oznacza to, że należy zawsze wydać większe pieniądze na lepszy szal modlitewny czy ładniejszy etrog na święto Kuczek. Podobnie jest z pomocą bliźnim. Nie wolno żałować pieniędzy ani swego czasu.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 09/2012