Rocznica Chrztu Polski

Jeszcze kilka tygodni i w całym polskim Kościele rozpoczniemy (na spotkaniu młodzieży na Lednicy już rozpoczęliśmy) konkretną duchową drogę ku 1050 rocznicy Chrztu Polski.
Czyta się kilka minut

„Chrzest polega na uśmierceniu starego Adama, następnie zaś na powstaniu nowego człowieka. Jedno i drugie powinno się dziać w nas przez całe życie, gdyż chrześcijańskie życie nie jest niczym innym, jak codziennym chrztem raz rozpoczętym i ciągle trwającym. Trzeba to bowiem czynić ustawicznie: zawsze wymiatać to, co należy do starego Adama, aby mogło powstawać to, co należy do nowego (...). To znaczy prawdziwie w chrzcie się zanurzyć i codziennie na nowo powstawać (...). Z tego powodu powinien każdy uważać chrzest za swoją codzienną szatę, w której powinien stale chodzić, aby zawsze żyć w wierze rodzącej owoce, tłumić starego człowieka i róść w nowym”.

To piękny obraz: chrzest jako codziennie rano na nowo wkładana szata – nie „biała szatka” swoją wielkością przypominająca „śliniaczek” (kto z nas pamięta, gdzie ona dziś się znajduje? Schowana, jeśli w ogóle (!), w szafie – w szufladzie z czcigodnymi pamiątkami, której się nie otwiera?). Nie! Szata, której miara rośnie wraz z nami, zdolna okryć dorosłego człowieka, „przyoblekana” w codziennym momencie porannej modlitwy, wyrażająca naszą wewnętrzną prawdę – deklaracja własnej, najgłębszej tożsamości, dyscyplinująca nasze myślenie i działanie. Budząca świadomość, kim jestem: Jestem – teraz / dzisiaj / zawsze – ochrzczony (a nie: Byłem – kiedyś / lat temu pięćdziesiąt – ochrzczony)!

Piękny – programowy – obraz. Piękny – programowy – tekst. Napisany przez... Marcina Lutra („Wielki Katechizm”, cz. IV: O chrzcie).

Czy katolickiemu biskupowi wypada cytować naukę Lutra o chrzcie? A czy wypada jej nie cytować?! Czy chrzest nie jest tym sakramentem, który nas wszystkich – katolików, ewangelików, prawosławnych, członków wolnych Kościołów – łączy nierozerwalnie (!) w jedno ciało?!

Czy to jedynie prawda katechizmowa? Na egzamin z religii, ale nie na życie, wspólnotę myślenia, doświadczenia i rozumienia?

Czy rocznica chrztu nie jest nam dana także po to, by ożywić w nas tęsknotę za jednością chrześcijan w Polsce? Czy my – ochrzczeni w różnych Kościołach Polacy (i szerzej: mieszkańcy Polski) – nie jesteśmy dani temu społeczeństwu, by stanowić w nim „jakby sakrament” – tzn. skuteczne narzędzie jedności?! Pójdziemy ku tej rocznicy razem? Czy jako podzieleni „bracia”, opracowujący każdy swoje, ściśle konfesyjne, odrębne obchody?

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 25/2013