Reklama

Republika w żałobie

Republika w żałobie

12.01.2015
Czyta się kilka minut
Terroryści uderzyli w sercu Europy. Francuzi manifestują jedność i pytają, jak obronić wspólnotę przed jej bezwzględnymi wrogami.
Przywódcy na marszu jedności. Od lewej: Benjamin Netanjahu (Izrael), Ibrahim Boubacar Keita (Mali), François Hollande (Francja), Angela Merkel (Niemcy), Donald Tusk (UE), Mahmud Abbas (Palestyna), Rania (królowa Jordanii) oraz Ahmet Davutoğlu (Turcja). Paryż, 11 stycznia 2015 r./ foto:Fot. ERIC FEFERBERG / AFP / EAST NEWS
O
Od krwawego zamachu w Londynie w lipcu 2005 r. władze w Paryżu utrzymywały czerwony – czyli przedostatni – poziom pogotowia antyterrorystycznego. Sześć lat później, wkrótce po śmierci Osamy bin Ladena – przywódcy Al-Kaidy, terrorystycznej „międzynarodówki” – ówczesny szef francuskiego kontrwywiadu Bernard Squarcini mówił, że Francja jest drugim w kolejności, po USA, celem możliwych ataków terrorystów z Al-Kaidy.

Powodów tego stanu rzeczy było kilka. Różne grupy islamistyczne rozsierdziło to, że Francja zakazała w 2011 r. noszenia w miejscach publicznych muzułmańskich kobiecych zasłon – burek i nikabów. Dżihadyści nie wybaczyli też Francuzom, że ich wojska interweniowały w Afganistanie, a potem w afrykańskim Mali, gdzie skutecznie zatrzymały pochód „dżihadu”. Ostatnio zaś wzywali do zabijania obywateli francuskich po tym, jak Paryż dołączył do międzynarodowej operacji...

4673

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]