Przekląć świat

"Pokój widzeń” jest drugą książką Konrada Góry.
Czyta się kilka minut

Debiutancki zbiór „Requiem dla Saddama Husajna i inne wiersze dla ubogich duchem” Góra napisał ze swego rodzaju „tubą”, wzmocnionym nagłośnieniem, nadekspresyjną siłą języka. I pokazał w nim przede wszystkim wściekłość. Spodobało się to Karolowi Maliszewskiemu, Annie Janko i Urszuli Kozioł, którzy napisali pochwalne blurby na okładce. Jeśli więc przy okazji tamtego tomu moglibyśmy mówić o powrocie do ekspresjonizmu (z jego naturalistycznym obrazowaniem, metafizyką i niebotycznie podwyższoną skalą głosu), to w „Pokoju widzeń” więcej konceptualizmu, minimalizmu, neutralnie pociągniętych fraz. Nie zawsze wybrzmiewają one histerycznie i nerwowo, niezmiennie jednak brzmią „mocno”.

Nie znaczy to, że nastąpiła radykalna zmiana. Nadal pozostajemy w nadekspresyjnie zakreślonym krajobrazie, naturalistyczno-cielesnych motywach i intensywnych emocjach. Temperatura tych wierszy jest dosyć wysoka, czasami odnosi się wrażenie, jakby Góra chciał cały świat przekląć. W zasadzie można go uznać za spadkobiercę tradycji Rafała Wojaczka. Zamiast dokonywać płciowo--seksualnych transgresji, Góra przekopuje się przez świat bezdomnych, głodnych, wykluczonych, społecznie niekochanych, brudnych i złych. Jest przy tym bardziej metafizyczny niż polityczny, jego niemal religijny zaśpiew zapowiada szaleństwo samozwańczego proroka, wywołuje też efekt pierwotności języka, przypominać ma o związkach człowieka z ziemią, popędowości nieskanalizowanej przez kulturę.

Co ciekawe, Góra jest jednym z niewielu młodych współczesnych poetów, którzy obserwują wieś. Obserwacje te przynoszą obrazy błota, brudu, orki, ugoru, mięsa, termitów. Ten „wiejski” podkład wierszy objawia się przede wszystkim anachronicznością języka. Góra przypomina takie słowa jak: spłacheć, pogrobek, miękisz. Wyparte z przestrzeni miejskich, wracają z siłą podobną do tego, co ujarzmione i pokonane. W każdym razie – w taki sposób używa ich Góra. Jak rozumiem, anachroniczne pasma przebiegające przez wiersze mają przywrócić komunikację między oddzielonymi od siebie wymiarami egzystencji. ¬Fizjologię i biologiczny aspekt życia człowieka zobaczyć w perspektywie jego tzw. duchowości. Bardziej ogólnie pomyślane zamierzenie autora „Pokoju widzeń” sprowadzałoby się do gestów profanacji. Przywracać miałyby one do życia jego część mniej aktywną. A także powiększać obszar jakiejś archewspólnoty, której celem byłoby powstrzymanie destrukcyjnych sił panujących w społeczeństwie, którego poetą jest Góra.  


Konrad Góra, „Pokój widzeń”, Wojewódzka Biblioteka Publiczna i Centrum Animacji Kultury w Poznaniu, Poznań 2011

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 21/2012

Artykuł pochodzi z dodatku Silesius 2012