Prawie normalne wybory

Wyniki drugiej tury wyborów nie układają się w czytelny wzór.
Czyta się kilka minut

Mamy porażki urzędujących prezydentów, jak w Poznaniu, Radomiu czy Elblągu, mamy ich zwycięstwa odniesione z większym, niż przewidywano, trudem (to wrocławski przypadek Rafała Dutkiewicza czy Hanny Gronkiewicz-Waltz). Osłabiona z tej batalii wychodzi główna partia opozycyjna, która straciła kilku prezydentów, zyskując znacznie mniej. Nawet jeśli w wielu miejscach – jak w Warszawie czy Wrocławiu – kandydaci PiS uzyskali większe niż kiedyś poparcie.

Jeśli za normę w demokracji uznać nieprzewidywalność i realną możliwość alternatywy, można te wybory uznać za prawie normalne. Prawie, bo np. dotychczasowy prezydent Katowic Piotr Uszok namaścił następcę, Marcina Krupę, który – wobec słabości innych sił politycznych – bez problemu wygrał. Niemniej przekonanie, że każde kolejne rozdanie wygrywa się łatwiej – a właściwie wygrywa kandydat od dawna sprawujący władzę – zostało zachwiane. W wielu miastach urzędujący prezydenci zapłacili cenę za błędy, choć nie wszędzie najwyższą – stała się ona udziałem jedynie Ryszarda Grobelnego z Poznania. Jego porażka jest pouczająca: Jacek Jaśkowiak uzyskał poparcie PO, ale mocną pozycję wyrobił sobie poza nią – w ruchach miejskich, budując reputację człowieka pracującego dla dobra miasta. Co pokazuje, że partie zyskują, gdy wystawiają kandydatów, których jedyną zaletą nie jest wierność przywódcy.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 49/2014