Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Nie pytaj, skąd weźmiemy chleb

Nie pytaj, skąd weźmiemy chleb

23.07.2018
Czyta się kilka minut
Gdy w Polsce słabnie religijność ludzi młodych, Wspólnota Sant’Egidio przeżywa rozkwit. Jak? Proponując bycie z ubogimi i życie Słowem Bożym na serio.
„Wakacje z ubogimi” zorganizowane przez warszawską Wspólnotę Sant’Egidio, sierpień 2017 r. ANNA MATLAK / WSPÓLNOTA SANT’EGIDIO
N

Na początku zawsze jest obawa, czasem strach. Pytania: „Jacy oni są?”, „O czym z nimi rozmawiać?”, „Czy będę umiał się zachować?”. I szereg organizujących myślenie stereotypów – o brudzie, lenistwie, alkoholu, odpowiedzialności za swój los. Szybko okazuje się, że odpowiedzi nie są wcale trudne (jacy są? – tacy jak wszyscy: różni), a stereotypy mają niewiele wspólnego z rzeczywistością.

Tego uczy doświadczenie członkiń i członków Wspólnoty Sant’Egidio z Warszawy, Chojny i Poznania oraz jej sympatyków z Krakowa, Szczecina i Stargardu, którzy kilka razy w tygodniu wychodzą na ulice swoich miast, by spotykać się z osobami w kryzysie bezdomności. Niosących im jedzenie, kawę i herbatę, ubrania, ale przede wszystkim swój czas i uwagę.

Wiele osób zaangażowanych w Sant’­Egidio mówi wręcz: „Przyjaźń. Przyjaźń z ubogimi”.

Kto tutaj służy

– Do Wspólnoty prowadzą...

12826

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

może i tak - w kościele katolickim to jest wyraźny proces - za to [przynajmniej u nas w okolicy] wyrastają coraz to nowe miejsca zgromadzeń i modlitwy wspólnot protestanckich

U nas nowych wspólnot, przeważnie zielonoświątkowych, też jest nieco więcej niż kiedyś, ale żeby wyrastały "coraz to nowe"? Więcej wyrasta "escape roomów" i kręgielni. Gdzież to odchodzą z kościoła katolickiego (bo skąd mieliby się brać?), żeby wyśpiewywać sześćset razy słowo "Jezus" podczas dwugodzinnego nabożeństwa? Miejscowi racjonaliści muszą być załamani, a jeśli pociesza ich, że przynajmniej politycznie uszczupli to elektorat PiS (złudne nadzieje, ale niech im będzie), to niech pamiętają, że Trump wygrał m.in. dzięki chrześcijanom ewangelikalnym ;)

może taka specyfika Śląska Cieszyńskiego, od wieków zresztą - a co do Trumpa i jego elektoratu, to jest to problem typowo amerykański, polskim sa polscy biskupi i bolszewicki PiS

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]