Reklama

Miejsce schronienia

31.08.2014
Czyta się kilka minut
Moja znajoma miała mały wypadek.
Z

Z podporządkowanej wyjechał mężczyzna, uderzył w drzwi jej samochodu. Jechał wiekowym wartburgiem. Wiózł starą matkę (sam też nie był już młody). Oboje bardzo przepraszali. Tłumaczyli się: jadą do Ikei, posiedzieć w jasnym i ciepłym wnętrzu. Matka była chora. Mówili, że często to robią: siedzą w cieple i patrzą na jasne, pełne kolorów wnętrze.
Co się stało ze światem? Biedni, starzy i chorzy szukają schronienia w smętnym cieniu przybytków konsumpcji. Tulą się niczym do macochy. Nikt ich tu nie chce, bo przecież nic nie kupią. Odwiedzam galerie handlowe i widzę tam bezdomnych albo samotnych, którzy po prostu przesiadują na ławkach. Nawet nie udają, że przyszli coś kupić. Patrzą nieruchomo na przesuwające się obrazy: martwy tłum pchający przed sobą wózki, stosy rzeczy, na które nigdy nie będzie ich stać. Pewnie nie znają nawet przeznaczenia większości z nich. Nikt ich tu nie chce...

3855

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp roczny
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp miesięczny
24,90 zł

Przez 31 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]