Reklama

Ładowanie...

Matei Brunul

15.03.2015
Czyta się kilka minut
Moja pierwsza myśl była taka, że to zbyt oczywiste – pisząc powieść o czasach totalitarnych, uczynić jej bohaterami marionetkę i marionetkarza.
T

Trudno byłoby znaleźć bardziej czytelną metaforę człowieka żyjącego w totalitarnym systemie niż metafora lalki, której każdy ruch jest przez kogoś zaplanowany i kontrolowany. Zapytałem autora, co o tym sądzi. Czy był świadom niebezpieczeństw (literackich), jakie wiążą się z użyciem tak oczywistej metafory? Może wybrał ją właśnie ze względu na jej oczywistość? Może świadomie wyszedł niebezpieczeństwom naprzeciw?
Okazało się, że autor – rumuński pisarz Lucian Dan Teodorovici – ma znajomości w kręgach teatralnych, w tym także wśród lalkarzy. Dlaczego sięgnął po motyw marionetki? Któregoś razu obserwował jednego ze swoich kolegów, który miał opinię mruka: siadywał przeważnie z boku, z ponurą miną i odzywał się półsłówkami. Kiedy jednak brał do ręki lalkę i zaczynał nią poruszać, nagle się ożywiał, jego ruchy stawały się energiczne i płynne. „Wtedy zobaczyłem coś paradoksalnego: to...

4446

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny
199,90 zł

360 zł 160 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp 10/10
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]