Lęk przed własnym sumieniem: spory o esej ojca Wiśniewskiego

Bardzo różne reakcje wywołała dołączona do 11. numeru „Tygodnika Powszechnego” książeczka o. Ludwika Wiśniewskiego OP „Blask wolności”.
Czyta się kilka minut
Esej „Blask wolności” o. Ludwika Wiśniewskiego OP dołączony do 11. numeru „TP” wywołał w mediach burzliwą dyskusję. / Fot. Tygodnik Powszechny
Esej „Blask wolności” o. Ludwika Wiśniewskiego OP dołączony do 11. numeru „TP” wywołał w mediach burzliwą dyskusję. / Fot. Tygodnik Powszechny

Dominikanin twierdzi, że dla każdego człowieka najważniejszym ziemskim autorytetem jest jego sumienie. Podobnie mówił inny mnich, Marcin Luter” – pisał na łamach „Gazety Wyborczej” Tomasz Piątek, ewangelik. Zdaniem publicysty „Polityki” Edwina Bendyka porównywalnie o autonomii sumienia pisał z kolei amerykański ateista Ronald Dworkin w opublikowanym pośmiertnie eseju „Religia bez Boga”. „Dominikanin otwiera fascynującą debatę: czy moralność katolicka oparta na powinności i posłuszeństwie Kościołowi to faktycznie pełnia chrześcijańskiego życia? Skoro ma tak wiele wad, to czy nie ciąży na nas obowiązek poszukania w tradycji innego modelu?” – zastanawiał się na łamach „GW” Konrad Sawicki, publicysta „Więzi”.

Ale o. Wiśniewski spotkał się również z ostrą krytyką. Zastępca naczelnego „Gościa Niedzielnego” ks. Tomasz Jaklewicz na portalu Wiara.pl przestrzegał: „Wystąpienie o. Wiśniewskiego to nic innego jak wezwanie do nieposłuszeństwa Kościołowi. Autor czyni to pod przykrywką dopominania się o wolność sumienia, ale w gruncie rzeczy jest to zachęta do rebelii katolików przeciwko pasterzom”. Jak zawsze, prawdziwe znaczenie także tego eseju o. Ludwika odkrył na łamach „Do Rzeczy” Tomasz Terlikowski, naczelny portalu Fronda.pl: „Całe wielkie rozważanie na temat autonomii sumienia św. Tomasza itd. służy głównie temu, by usprawiedliwić używanie gumek i pigułek i aby biedni katolicy otwarci nie czekali już na decyzje papieża”.

Jedno jest pewne: temat autonomii sumienia nas rusza – najwidoczniej nie mamy go wciąż dobrze przemyślanego. W czasach PRL, gdy wierzący byli konfrontowani z wrogą im ideologią, refleksja o autonomii sumienia była wykorzystywana do rozbijania jedności Kościoła. To nie był dobry czas dla ćwiczenia się w braniu odpowiedzialności za własną drogę życiową. Wychowani zostaliśmy do posłuszeństwa. Wręcz daliśmy sobie wmówić, że tylko ono nas zbawi. „Trzeba mieć świadomość, że pomyłka [sumienia] może mnie osobiście bardzo, bardzo drogo kosztować. Ceną może być nawet moje zbawienie” – komentował „Blask wolności” na portalu Wiara.pl Jan Drzymała.

Choć publicysta „Gościa Niedzielnego” nie ma racji – nie można utracić zbawienia, krocząc za głosem sumienia (choćby błędnym) – użył metafory, która dobrze ukazuje istotę sporu o sumienie. „To jest trochę tak, jakbym się bał latać samolotami, bo nie ufam konstruktorom. Można więc sobie własny samolot zbudować i podjąć śmiałe próby lotu nad Atlantykiem” – krytykował stawianie autonomii sumienia przed posłuszeństwem Magisterium. Tymczasem nie chodzi o brak zaufania „konstruktorom”. Chodzi o pytanie: do czego powołał nas Bóg – do bycia pasażerem czy pilotem? ©℗

Do kupienia na stronie: powszech.net/wisniewski


Zamówienia większej liczby egzemplarzy przyjmujemy także pod numerem telefonu: 12-422-25-18
lub adresem: zamowienia@tygodnik.com.pl

Dla księgarń, bibliotek i parafii – rabaty.
Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 13/2015