Reklama

Kraków, Częstochowa, Będzin

Kraków, Częstochowa, Będzin

11.04.2013
Czyta się kilka minut
ŻOB działała nie tylko w Warszawie. Emisariusze docierali do gett w Krakowie, Częstochowie i Zagłębiu Dąbrowskim.
W

W getcie krakowskim szczególnie prężnie działały grupy Akiba i Haszomer Hacair – one stanowiły podwaliny ŻOB-u, powstałego jesienią 1942 r. Prowadzono też działania poza murami getta we współpracy z komunistyczną Gwardią Ludową. Najgłośniejszy był zamach na kawiarnię „Cyganeria” przy ul. Szpitalnej w grudniu 1942 r.; zginęło kilkunastu Niemców. Ale skutkiem tej akcji były też aresztowania kierownictwa organizacji, kładące kres jej istnieniu. Podczas ostatnich akcji likwidacyjnych nie odegrała ona już żadnej roli.
Organizacja bojowa zawiązała się też w getcie w Częstochowie po wywiezieniu większości mieszkańców do Treblinki pod koniec 1942 r. Liczyła ok. 300 młodych ludzi, głównie z partii syjonistycznych. Na czele stali Mosze Zilberberg i Rywka Glanc. Nawiązano kontakt z ŻKN w Warszawie, skąd otrzymano nieco środków na zakup broni. 25 czerwca 1943 r., w dniu ostatniej akcji likwidacyjnej, podczas walki i próby przerwania kordonu zginęło kilkadziesiąt osób, tylko niewielu ukryło się w lasach. Wcześniej część członków ŻOB-u próbowała przedostać się do partyzantki. Z lokalnymi strukturami AK porozumienia jednak nie osiągnięto: rozkaz wydany przez gen. Stefana Roweckiego w lutym 1943 r. o udzieleniu pomocy Żydom pragnącym walczyć w gettach pozostał na prowincji martwą literą.
Ważnym ogniwem konspiracji była organizacja bojowa w Będzinie. Jej podwaliny położył przybyły tu w lipcu 1942 r. Anielewicz. Wiosną 1943 r. powstał w getcie kibuc Haszomer Hacair, w którym ogniskowała się konspiracja mająca kontakt z ŻOB-em i ŻKN-em w Warszawie, które próbowały bezskutecznie uzyskać pomoc dla Będzina ze strony AK. 3 sierpnia 1943 r., podczas ostatniej fazy wysiedleń, członkowie ŻOB-u z Będzina zabarykadowali się w bunkrach i podjęli obronę. Większość zginęła w walce lub po wzięciu do niewoli została rozstrzelana.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]