Kraków, Częstochowa, Będzin

ŻOB działała nie tylko w Warszawie. Emisariusze docierali do gett w Krakowie, Częstochowie i Zagłębiu Dąbrowskim.
Czyta się kilka minut

W getcie krakowskim szczególnie prężnie działały grupy Akiba i Haszomer Hacair – one stanowiły podwaliny ŻOB-u, powstałego jesienią 1942 r. Prowadzono też działania poza murami getta we współpracy z komunistyczną Gwardią Ludową. Najgłośniejszy był zamach na kawiarnię „Cyganeria” przy ul. Szpitalnej w grudniu 1942 r.; zginęło kilkunastu Niemców. Ale skutkiem tej akcji były też aresztowania kierownictwa organizacji, kładące kres jej istnieniu. Podczas ostatnich akcji likwidacyjnych nie odegrała ona już żadnej roli.

Organizacja bojowa zawiązała się też w getcie w Częstochowie po wywiezieniu większości mieszkańców do Treblinki pod koniec 1942 r. Liczyła ok. 300 młodych ludzi, głównie z partii syjonistycznych. Na czele stali Mosze Zilberberg i Rywka Glanc. Nawiązano kontakt z ŻKN w Warszawie, skąd otrzymano nieco środków na zakup broni. 25 czerwca 1943 r., w dniu ostatniej akcji likwidacyjnej, podczas walki i próby przerwania kordonu zginęło kilkadziesiąt osób, tylko niewielu ukryło się w lasach. Wcześniej część członków ŻOB-u próbowała przedostać się do partyzantki. Z lokalnymi strukturami AK porozumienia jednak nie osiągnięto: rozkaz wydany przez gen. Stefana Roweckiego w lutym 1943 r. o udzieleniu pomocy Żydom pragnącym walczyć w gettach pozostał na prowincji martwą literą.

Ważnym ogniwem konspiracji była organizacja bojowa w Będzinie. Jej podwaliny położył przybyły tu w lipcu 1942 r. Anielewicz. Wiosną 1943 r. powstał w getcie kibuc Haszomer Hacair, w którym ogniskowała się konspiracja mająca kontakt z ŻOB-em i ŻKN-em w Warszawie, które próbowały bezskutecznie uzyskać pomoc dla Będzina ze strony AK. 3 sierpnia 1943 r., podczas ostatniej fazy wysiedleń, członkowie ŻOB-u z Będzina zabarykadowali się w bunkrach i podjęli obronę. Większość zginęła w walce lub po wzięciu do niewoli została rozstrzelana.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 16/2013