Jarzmo

Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. Weźcie moje jarzmo na siebie i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych...
Czyta się kilka minut

Albowiem jarzmo moje jest słodkie, a brzemię lekkie” (Mt 11, 28-30) – to słowa Jezusa przypomniane przez liturgię minionego czwartku.

Wiara zawsze j e s t jarzmem. Stary Testament w wielu miejscach pokazuje ją jako „jarzmo mądrości”. Mądrość wzywa ludzi do swojej szkoły – kto pragnie mądrości, poddaje swój kark pod jarzmo. W Nowym Przymierzu Chrystus nie wzywa ludzi do porzucenia go – przeciwnie, mówi: „Weźcie moje jarzmo!”. Przez wieki słowa te były zakodowane w znaku stuły: ubierając stułę, kapłan wkładał na siebie jarzmo Chrystusowe; krzyżował ją też na piersiach, bo jarzmo Chrystusa ma ostatecznie postać krzyża.

Jarzmo mądrości; jarzmo krzyża – tak czy owak, zawsze JARZMO. Tak jest i tak ma być. Właściwe pytanie brzmi: kiedy to jarzmo staje się dla człowieka „jarzmem niewoli” (por. Ga 5, 1)? Jarzmem, którego człowiek „nie ma siły dźwigać” (por. Dz 15, 10)?

Odpowiedzi są dwie. Po pierwsze wtedy, gdy w myśleniu (i w przeżywaniu) człowieka wiara zostaje zredukowana do prawa (przepisu, zakazu, nakazu, tradycji). Nie jest już mądrością (bo mądrość musi być zinterioryzowana); co więcej: nie jest już relacją osoby do Osoby, od której owa mądrość pochodzi. Człowiek zapomina, że w wierze chodzi o za-wierzenie i po-wierzenie się Bogu. Chodzi o relację, w której człowiek staje się także mocny (siłą, którą czerpie z doświadczenia „bycia razem” z Bogiem), by nieść jarzmo. Bez tego doświadczenia łatwo je z siebie zrzuca: nie ma ani motywu, ani siły do jego dźwigania. Bóg jednak nie zapomina, na czym polega prawdziwa wiara – dlatego właśnie Jeremiasz określa „zrzucenie [Bożego] jarzma” przez Izraelitów jako cudzołóstwo (zob. Jr 2).

Drugi powód, dla którego gotowi jesteśmy widzieć w wierze „jarzmo” nie do uniesienia, objawia nam Chrystus w przytoczonych na wstępie słowach – jest nim brak „pokory serca”. Pycha. Problem tkwi nie w ciężarze jarzma, ale w naszym do niego podejściu. Jarzmo może mieć – jak w rajskim ogrodzie – formę zakazu spożywania owoców z jednego drzewa na milion. Nasza pycha („będziecie jak Bóg!”) nie potrafi się jednak pogodzić z samym faktem jego istnienia. Z faktem, że istnieją jakiekolwiek normy, których źródłem nie jestem ja sam – które odkrywam, ale ich nie stwarzam!

Tymczasem – mówi Chrystus – „być jak Bóg” znaczy: „być pokornym sercem”.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 31/2012