Jak powstał polski sten

Broń, wiadomo, dla żołnierza rzecz ważna. Ale nie tylko w aspekcie militarnym.
Czyta się kilka minut

„Tak jakoś dziwnie się złożyło / Że choć nie miałem żadnych szans / Niespodziewanie przyszła miłość / Jak amunicja do pe-panc. / Idylla trwałaby do końca / Lecz jeden szczegół zgubił mnie / Dziś z innym chodzi po Odyńca / Bo on ma stena, a ja nie” – to słynna piosenka z Powstania Warszawskiego o „sanitariuszce Małgorzatce”, napisana przez Mirosława Jezierskiego.

Sten – to było w Powstaniu nie byle co. Choć nie zawsze był celny i często się zacinał, marzyło o nim wielu chłopców. Był więc sten brytyjski, czyli pistolet maszynowy produkcji brytyjskiej (nazwa pochodziła od pierwszych liter nazwisk konstruktorów i miejsca produkcji). Miał być tani i był: koszt produkcji jednego wynosił tylko 3 funty. W okupowanej Polsce, w podziemnych rusznikarniach AK, produkowano kopie brytyjskich stenów, ewenement w okupowanej Europie. „Na magazynkach wybijałem Orła i »Wojsko Polskie«. Wtedy powstały Polskie Steny. (...) Ponieważ czas uciekał, do Powstania zdążyłem ich zrobić tylko 187. Każdy pistolet miał po drugiej stronie numer, żeby żołnierz go znał i jeden drugiemu nie wyrywał” – opowiadał jeden z rusznikarzy, Józef Kapler „Judkiewicz”, w wywiadzie dla Archiwum Historii Mówionej.

Takie informacje i mnóstwo innych można znaleźć w wydanym właśnie „Leksykonie militariów Powstania Warszawskiego”. To publikacja bynajmniej nie tylko dla pasjonatów militariów: każde z haseł to nie tylko techniczny opis danej broni czy umundurowania, ale też archiwalne zdjęcie z Powstania i fragment wspomnień powstańca. Można zatem nie tylko dowiedzieć się np., czym był ów słynny sten, ale też, co o nim myśleli powstańcy, i zobaczyć go na autentycznych kliszach z 1944 r. W ten sposób można na nowo sobie Powstanie wyobrazić, docenić szczegóły dawnych opowieści i lepiej je zrozumieć. Niezwykła pozycja, właściwie dla każdego zainteresowanego historią XX wieku.



„Leksykon militariów Powstania Warszawskiego”, wyd. Muzeum Powstania Warszawskiego i Instytut Pamięci Narodowej, Warszawa 2012

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 08/2013