Reklama

Ładowanie...

Ewangelia według Mateusza

31.05.2015
Czyta się kilka minut
Mateusz Grzesiak twierdzi, że zmienia Polaków w ludzi sukcesu. Sprawdziliśmy, jak to robi.
Mateusz Grzesiak podczas konferencji „The Way Ahead”, Poznań, marzec 2015 r. Fot. Materiały prasowe
W

W maju Mateusz Grzesiak publikuje na Facebooku „List do Pana Boga”. Dziękuje w nim za łaski, przeprasza za grzechy i prosi o wsparcie. Pisze: „Wiesz, że jeśli tylko zajdzie taka potrzeba, oddam swoje życie. Wiesz, że jestem wiernym sługą i narzędziem, które ma przekazywać dalej to, co świat musi zrozumieć. Wiesz, że nie ma takiego demona, któremu nie stawiłbym czoła, nawet idąc po pewną klęskę. Wiesz, że będę walczył do ostatniej kropli chwil i udowodnię, że stać nas, ludzi, na więcej niż moglibyśmy sobie wyobrazić”. A także: „Potrzebuję Twej mocy, by poruszyć narodem, który cierpi tak wiele lat. Potrzebuję Twych słów, by zmienić świat, tak jak zostałem zobowiązany”. Do listu dodaje post scriptum, skierowane już nie do Boga, ale do 120 tys. (liczba co miesiąc rośnie o kilkanaście tysięcy) fanów. Tłumaczy, że nie identyfikuje się z żadnym modelem religijnym i „stara się...

20969

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny
199,90 zł

360 zł 160 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp 10/10
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]