Czekając na nową wojnę

Ukraińcy powoli wycofują ciężki sprzęt z linii frontu. Mam wrażenie, że robią to z niepokojem, niechętnie.
Czyta się kilka minut
Plac przed Urzędem Miasta w Słowiańsku. Foto: Paweł Reszka /
Plac przed Urzędem Miasta w Słowiańsku. Foto: Paweł Reszka /

Rozmawiałem właśnie z oficerem ze sztabu operacji antyterrorystycznej, który mieści się na lotnisku w Kramatorsku.

- Wie pan – powiedział – naszym zdaniem terroryści coś szykują. Coś wisi w powietrzu, szczególnie na południu. 

Kramatorskie lotnisko i sztab są doskonale chronione. 10 lutego obiekty zostały ostrzelane z wyrzutni rakietowych przez siły Rosjan i separatystów. Teraz ukraińska armia nie chce ryzykować. Boją się, że w cywilnych samochodach kręcących się w pobliżu bazy mogą siedzieć współpracownicy separatystów.

- Przekazują ruchy wojsk i podają dokładne namiary do ostrzału. Zdarzało się to ciągle, na wszystkich pozycjach – mówił mi wojskowy ze sztabu.

Zatrzymałem się opodal i zacząłem robić zdjęcia przejeżdżającym samochodom. W ciągu pięciu minut pojawiło się trzech oficerów rozpoznania.

Sprawdzili akredytacje, porozmawiali, pożegnali się i odjechali w swoją stronę.

Działają fachowo. A ich obawy są zrozumiałe.

- Co nam po tej ukraińskiej władzy? Wojsko w mieście, kryzys w gospodarce, ceny poszybowały pod sufit – mówi pani spotkana w sklepie w Słowiańsku.

- Przyszedłem do pracy w koszulce z napisem „Chwała Ukrainie”, patrzyli na mnie jak na faszystę – opowiada mój znajomy student.

W okolicy mnóstwo osób sprzyja po cichu separatystom.

Ich koledzy, członkowie rodzin, krewni – wyjechali na wschód. Niektórzy chwycili za broń, walczą po stronie DNR. Telefony komórkowe działają, kwitnie więc wymiana informacji.

- Słyszał pan, że Ukraińcy wywożą dziś ciała swoich poległych z Debalcewe – zapytał mnie rano jeden ze znajomych.

- Nie, skąd pan wie?

- Kuzyn walczy w DNR, dzwonił.

- Co mówił?

- Że ciała Ukropów psy włóczą po okolicy.

W ciągu dnia ukraińskie służby potwierdziły, że udało się wywieźć 50 ciał ukraińskich żołnierzy spod Debalcewe.

Słowiańsk i Kramatorsk wyglądają jakby nic się nie działo, jakby za miedzą nie toczyła się wojna. Na ulicach normalny ruch, żołnierzy w centrum prawie nie widać.

W południe wyszło piękne słońce. Na każdym kroku ukraińskie, niebiesko - żółte kolory. Szczególne ich nasycenie przed słowiańskim merostwem. Tam na „patriotycznie” pomalowano nawet ławki. Narodowe flagi łopocą w tle pomnika Włodzimierza Lenina. Ale Lenin trzyma się tutaj jeszcze mocno.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”