Artysta i pieniądz

Przed rokiem rząd, wprowadzając ograniczenia w stosowaniu 50 proc. kosztów uzysku dla twórców, przekonywał, że ci na tym nie stracą.
Czyta się kilka minut

Mogą przecież założyć firmy i korzystać z podatku liniowego dla firm. Tymczasem urzędy skarbowe nagle zmieniły zdanie. Osoby, który zdecydowały się zostać przedsiębiorcami, słyszą: zyski z tantiem i honorariów to odrębne źródła przychodu. Nie można zatem wliczać w koszty wydatków związanych z powstaniem dzieł. Grozi im także wpadnięcie w 32-procentowy próg podatkowy. Urzędnicy dezawuują zapewnienia ministra finansów (bo chyba nie kłamał, składając obietnice twórcom?), ale też mają kłopoty z logiką: producent parówek może odliczać materiały użyte do ich wytworzenia, a malarz czy filmowiec już nie?

Kultura to tylko kolejna gałąź gospodarki – przekonują jedni. Paulina Wilk w poprzednim wydaniu „Tygodnika” żali się nawet, że artyści nie chcą dołączyć do grona małych i średnich przedsiębiorców (MŚP), tylko wyciągają pieniądze od państwa (nota bene pomoc publiczna udzielona w 2013 r. przez Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości wynosiła ponad 3,6 miliarda zł). Inni słusznie przypominają, że działalność kulturalna to nie tylko biznes. „Stopa zwrotu”, „opłacalność” itp. są trochę inaczej mierzone. Ważniejsza jest rola, jaką kultura pełni w tworzeniu wspólnoty, jej funkcje edukacyjne i tożsamościowe. To wszystko, co ostatecznie ma większe znaczenie także dla gospodarki niż chwilowy dopływ kasy do budżetu państwa.

Ostatnie tygodnie pokazują, że czeka nas ponownie dyskusja o relacjach między kulturą i państwem.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 08/2014