Żywi y broni

z karabinami osób wiele / rozmawiało o Michale Aniele – A.K. 47, „ELIOT”
Czyta się kilka minut

Włochy postrzegane są jako kolebka cywilizacji, a jak kolebka, to kolebka – na całego. Również cywilizacja szoku obfitowała w reprezentantów z kraju Gesualda, weźmy Oliviero Toscaniego, twórcę jakże obrazoburczych kampanii reklamowych dla Benettona czy dla producenta jeansów o wdzięcznej nazwie „Jesus”. Oraz wielu innych pomysłów żywiących kontrowersje jak kultury bakterii. Samo hasło: „naga prawda o anoreksji” sprawia, że nie za bardzo mamy ochotę rzucić okiem, a jednak rzucamy, bo nie mamy wyjścia.

Nie bez kozery jednakowoż USA uznaje się za Nowy Rzym, bowiem obywatele imperium rządzonego z Capitolu (nie chodzi tu o wielce zacny teatr muzyczny z Wrocławia) nie gęsi i też swą strategię szoku wypracowali, niejako wytrącając broń z rąk reprezentantom Starej Europy. Najświeższy przykład z marca 2014. Florencja w szoku. Minister Kultury Republiki Italii srogo rozgniewany, grozi retorsjami na skalę międzynarodową. Przyczyna? Bezprecedensowa. Bezpardonowy atak barbarzyńskich Jankesów na arcy-arcydzieło Buonarottiego. Michał Anioł przewraca się w grobie. Dawid zbezczeszczony. Co się stało? Jedna z (licznych) firm amerykańskich produkujących broń (palną) reklamowała się posterem, na którym legendarna chłopięca rzeźba dzierży sporych rozmiarów karabin maszynowy. Wygląda to bardzo szykownie i wręcz organicznie, komponuje się z kontrapostem oraz hasłem: „(Nazwa Karabinu w postaci skrótowca): Dzieło sztuki”. Slogan na górze, nazwa firmy na dole, Dawid z ganem w środku. Co na to bibliści? Amerykański karabin maszynowy młotem na Filistynów? Proca wypadła z łask? Hollywood pewnie już wykupiło prawa do adaptacji. 1 Sm 17 – dobra nazwa zarówno dla karabinu, jak i dla blockbustera. Kultura wkrótce znów trafi pod strzechy.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Jerzy Skakun dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 13/2014