ZNICZE PAMIĘCI 2012

Gerard Linke należał do pierwszego pokolenia wyrosłego w wolnej Polsce; generacji, z którą II Rzeczypospolita wiązała swe nadzieje.
Czyta się kilka minut
 / Fot. IPN POZNAŃ
/ Fot. IPN POZNAŃ

Rocznik 1910, nauczyciel-pasjonat, w 1933 r. trafił do szkoły podstawowej (wtedy mówiono: powszechnej) w Nekli, 3-tysięcznym miasteczku w Wielkopolsce. Jak wielu nauczycieli z takich szkół, uczył licznych przedmiotów: historii, polskiego, przyrody, matematyki i śpiewu. Założył też drużynę harcerską, która – jak pisze historyk Daniel Rubiś – „stała się jego życiem. Ze wspomnień uczniów, harcerzy i mieszkańców wyłania się obraz człowieka pełnego pasji do pracy, wyrozumiałego, wesołego, o dużym patriotyzmie”. Urodzony przywódca, przyciągał młodzież, integrował lokalne środowisko. W 1939 r. ożenił się z koleżanką-nauczycielką, Anną Zefirjanówną.

18 października 1939 r. Gerard Linke został aresztowany przez Niemców. Dwa dni później zginął, rozstrzelany na rynku w pobliskim Kostrzyniu, w grupie 27 Polaków. Obok Linkego było w niej sześciu innych nauczycieli. Wybór ofiar nie był przypadkowy: w ten sposób w setkach miejscowości na Śląsku, Pomorzu czy Wielkopolsce – na podbitych terenach Polski, decyzją Hitlera włączonych do III Rzeszy – miała być wyeliminowana lokalna elita. W Kostrzynie i Nekli w wybieraniu ofiar pomagali miejscowi Niemcy – do niedawna sąsiedzi Polaków.

Linke był jednym z 60-80 tys. obywateli polskich (szacunki się wahają), którzy zginęli między wrześniem 1939 a kwietniem 1940 r. w wyniku akcji prowadzonych przez Niemców, zwłaszcza przez tzw. Einsatzgruppen, których zadaniem było m.in. mordowanie polskiej elit. Hitler nie pozostawiał wątpliwości, czego od nich oczekuje: miały „z bezwzględnością i zdecydowaniem” unicestwić Polskę i „zlikwidować jej siły życiowe”. Po 1945 r. niemieckie sądy skazały tylko 10 członków tych jednostek. „To hańba dla niemieckiego wymiaru sprawiedliwości” – mówił w 2009 r. w „Tygodniku” historyk Dieter Schenk, który opisywał ich działalność.

W 2009 r. poznańskie Radio Merkury i lokalny oddział IPN zainicjowały akcję społeczną, mającą przypomnieć o tych pierwszych ofiarach niemieckiego terroru: zaapelowały, by we wszystkich miejscach, gdzie ginęli przedstawicieli elit II RP, zapalić znicze. Zrobione tam zdjęcia słuchacze nadsyłali następnie do poznańskiego radia, które na swojej stronie internetowej stworzyło z nich „galerię pamięci”. W kolejnych latach akcję kontynuowano.

– W tym roku poszerzyliśmy jej zasięg: będziemy ją prowadzić na terenie całych dawnych ziem wcielonych do III Rzeszy, od Gdyni do Katowic. Jest to teraz wspólne przedsięwzięcie pięciu rozgłośni regionalnych Polskiego Radia i tamtejszych oddziałów IPN – mówi Anna Gruszecka z Radia Merkury. – Na całym tym terenie prosimy o zapalenie zniczy w miejscach zbrodni niemieckich w niedzielę 21 października, w południe. Prosimy też o przesłanie mailem zdjęć z tych miejsc, które opublikujemy na naszej stronie internetowej.


Informacje o akcji są dostępne na stronach IPN i Radia Merkury (www.radiomerkury.pl/zapal-znicz-pamieci-2012.html oraz www.ipn.gov.pl/zapal-znicz).

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 43/2012