Faktycznie oznacza to stan wyjątkowy. Rządzący socjaliści twierdzą, że przyznanie prezydentowi nadzwyczajnych pełnomocnictw jest uzasadnione „zagrożeniem ze strony USA”. Maduro zarzuca Stanom, że planują pucz w Wenezueli, i twierdzi, że zapobiec temu ma właśnie „ustawa antyimperialistyczna”. W istocie chodzi o zwiększenie kontroli nad społeczeństwem i opozycją oraz zapobieżenie protestom – w sytuacji, gdy kraj pogrąża się w zapaści gospodarczej. Po latach rządów socjalistów brakuje nawet podstawowych produktów spożywczych. Socjaliści wykorzystują fakt, że Waszyngton ogłosił niedawno sankcje przeciw wenezuelskim politykom i urzędnikom, odpowiedzialnym za krwawe stłumienie protestów opozycji w 2014 r. (zginęło wtedy 40 osób). W miniony weekend armia wenezuelska zaczęła wielkie manewry z udziałem 100 tys. żołnierzy. Tematem ćwiczeń – transmitowanych w telewizji – jest odpieranie zbrojnej agresji. Rzecznik rządu USA wyśmiał oskarżenia Madury.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.




















