Wenezuela: stan nadzwyczajny

Wenezuelski parlament sam pozbawił się władzy: w minionym tygodniu większość parlamentarzystów – posłowie rządzącej partii socjalistycznej – przyjęła ustawę, na mocy której do końca 2015 r. prezydent Nicolás Maduro może rządzić za pomocą dekretów.
Czyta się kilka minut

Faktycznie oznacza to stan wyjątkowy. Rządzący socjaliści twierdzą, że przyznanie prezydentowi nadzwyczajnych pełnomocnictw jest uzasadnione „zagrożeniem ze strony USA”. Maduro zarzuca Stanom, że planują pucz w Wenezueli, i twierdzi, że zapobiec temu ma właśnie „ustawa antyimperialistyczna”. W istocie chodzi o zwiększenie kontroli nad społeczeństwem i opozycją oraz zapobieżenie protestom – w sytuacji, gdy kraj pogrąża się w zapaści gospodarczej. Po latach rządów socjalistów brakuje nawet podstawowych produktów spożywczych. Socjaliści wykorzystują fakt, że Waszyngton ogłosił niedawno sankcje przeciw wenezuelskim politykom i urzędnikom, odpowiedzialnym za krwawe stłumienie protestów opozycji w 2014 r. (zginęło wtedy 40 osób). W miniony weekend armia wenezuelska zaczęła wielkie manewry z udziałem 100 tys. żołnierzy. Tematem ćwiczeń – transmitowanych w telewizji – jest odpieranie zbrojnej agresji. Rzecznik rządu USA wyśmiał oskarżenia Madury.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 12/2015