W SIECI

Nasz blok tekstów o spowiedzi pt. „Żeby biel była jeszcze bielsza” wywołał na Facebooku bardzo ostrą dyskusję. Poniżej publikujemy część głosów.
Czyta się kilka minut

~Piotr Zawiera: Grzechem cudzołóstwa dla ośmiolatków/dziewięciolatków według nauk katechetek za czasów mojej komunii było „oglądanie »z archiwum x«, picie piwa i palenie papierosów”. Tak więc dochodziło do paranoidalnej sytuacji, że dzieci w podstawówce były nagminnie skażone owym „cudzołóstwem”. Jak to brzmi?

~Rafał Sawicki: To oczywiste, że dzieci grzeszą, choćby oszukując rodziców. Dla mnie pierwsza spowiedź nie była traumą, wręcz przeciwnie, poczułem wewnętrzne oczyszczenie. A indoktrynacja jest koniecznym elementem procesu wychowania. Zresztą wszystkie strony światopoglądowego sporu nie odżegnują się od jej praktykowania, vide pomysł przymusowej edukacji seksualnej, narzucania „tolerancji” czy politycznych postaw, np. wierszyków pochwalnych o Unii Europejskiej.

~Dominik Lang: Dzieci potrafią ciężko zgrzeszyć. Nie wolno przyjmować Ciała Pańskiego, mając grzech śmiertelny na sumieniu. Tu nie ma pola do dyskusji. Wasza bezczelność podnosi mi ciśnienie.

~Jolanta Elkan-Wykurz: Przecież rzecz jest o tym, czy można przystąpić do pierwszej komunii bez spowiedzi. Czy ta spowiedź ma być koniecznym warunkiem. Oczywiście, że już małe dziecko rozróżnia między dobrem a złem – po swojemu. Wie, że coś jest „be”, bo mamusia powiedziała albo się zdenerwowała. Nawet piesek wie, co jest „be”, jeśli jest dobrze tresowany. I stara się tego uniknąć.

~Agnieszka Łysińska: Spowiadamy się nie tylko z grzechów śmiertelnych. Dziecko ośmioletnie ma rozeznanie w tym, co złego zrobiło, chociaż może nie zdawać sobie sprawy z mechanizmów kierujących jego postępowaniem. Zła i niesprawiedliwości uczy się od dorosłych, przekazuje je dalej, zatem potrzebuje uzdrowienia i oczyszczenia, tak jak każdy, kto cierpi z powodu zła, którego doświadcza i które sprawia, może nie rozumiejąc jeszcze dlaczego. A czy dorośli to rozumieją? Psyche contra pneuma?
Facebook.com/TygodnikPowszechny

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 21/2012