Szczerość za szczerość

Nasi rzucili się na amerykańską dziennikarkę Debbie Schlussel, która ma zdanie odmienne od naszego. Na nasz temat.
Czyta się kilka minut

Ta publicystka kilku dużych amerykańskich gazet napisała ostatnio, że Polacy uczestniczyli w Zagładzie ręka w rękę z Niemcami. Jakkolwiek by oceniać historyczne kompetencje Debbie Schlussel, jednego nie można jej odmówić: jest bardzo szczera i pozbawiona hamulców w wyrażaniu opinii na tematy, które opanowała pobieżnie. Szczerość i pobieżność to akurat wartości, które sobie cenimy szalenie. Nieszczerość czy skrywanie opinii to dowody na zgąbczenie mózgu, określane u nas mianem „poprawności politycznej”. Z taką i podobnymi definicjami można przecież zapoznać się na dowolnym portalu skrzydła patriotycznego bądź konserwatywnego. Jest więc tak, że Debbie Schlussel to niemal Polka, biorąc jej skłonność do walki z wszelkimi mdłymi poprawnościami tzw. salonu.

Oto ci, owej poprawności nie lubiący i uważający ją za pogardy godną miękkość w ocenianiu, zobaczyli, czymże jest w tej materii twardość. Debbie Schlussel pokazała nam beton w formie zbrojonej i zrobiło to u nas tak wielkie wrażenie, że my pokazaliśmy jej natychmiast swój. Wiele tysięcy osób zadało sobie trud odszukania jej profilu na Facebooku i złomotaniu jej betonu naszym. Beton wgryzł się w beton. Kimże jest Debbie Schlussel, widziana przez naszych, z okazji jej widzenia nas jako morderców, rasistów i antysemitów? Kim jest i skąd jej mać? Debbie Schlussel jest wszystkim, co w naszych oczach najgorsze, by przytoczyć tu opinię umiarkowaną: Schlussel jest Żydówką na usługach Murzyna. Jest to opinia wyrażana przez ogromne rzesze, bardzo wielkie nawet jak na ruch rzesz ludzkich w internecie. Szczerość Schlussel zwarła się z naszą. Owoce zabawy „kto szczerzej” można oglądać głównie na jej profilu, ale i wszędzie tam, gdzie zawiedzie nas fantazja poszukiwania szczerości w przestrzeni wirtualnej.

Schlussel, uchodząca ponoć w swym kraju za ostrą zawodniczkę i w tym mniemaniu utrzymywana przez opinie amerykańskiego salonu, nie przypuszczała zapewne, że to nie koniec zabawy. Że będzie musiała ruszyć głową, że rejestry, które w jej mniemaniu są wysokie, są w istocie niskie, że są ludzie za morzami potrafiący śpiewać wyżej. Jej reakcja świadczy o ograniczonej odporności betonu amerykańskiego na ultradźwięki. W poczuciu niejakiej bezradności poprosiła wszystkich gości jej profilu, przybyłych nań zza Atlantyku, żeby spływali, bo to nie Auschwitz ani Getto Warszawskie. Posłużywszy się tym zdaniem, zamilkła. Czy dodając do swej zerowej poprawności jeszcze jedno zero, przegrała? Wygrała? Owszem. Nasz beton sparciał w oka mgnieniu. Rozległ się płacz i, jak zwykle w takich okolicznościach, wśród antysemickiego bluzgu kazano jej liczyć polskie drzewka w Jad Waszem.

Debbie Schlussel wygrała mecz jedną kontrą. Przegrani są jedyni i oryginalni, bo nie mają świadomości klęski. Takie są owoce nieustannego i pobieżnego wertowania nieaktualnych podręczników taktyki, nie tylko piłkarskiej.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 25/2012