Reklama

Sweterek z popiołów

13.01.2014
Czyta się kilka minut
Mieszkańcy Borowa po raz pierwszy otworzyli drzwi przed Niemcem dopiero kilka lat temu. Ale też był to pierwszy Niemiec, który trafił do tej wioski w lubelskich lasach i chciał rozmawiać o tym, co tu się stało. Pierwszy od lutego 1944 r.
„Najsłynniejsza panna młoda z Borowa”: Feliksa Woźny dzisiaj. Fot. Eliza Leszczyńska-Pieniak
F

Feliksa Woźny żyje na godziny. Jest najstarszą mieszkanką wsi. Pamięta pacyfikację.
W 2013 r. skończyła 92 lata. Choć zimowy chłód zapędza do domu, chodzi o laskach po czystym podwórku. Idzie z trudem, a gdy zadaję pytania, muszę pochylać się nad jej uchem i krzyczeć.
W kaflowym piecu słaby ogień, na stole przykrytym ceratą zimna zupa pomidorowa. Dom jest mały, lecz trudno go ogrzać. Feliksa Woźny ubrała się grubo, na warstwę ubrań narzuciła granatowy serdak, bo na starość człowiek marznie.
– Akcja była w środę, na Matki Boskiej Gromnicznej – mówi. – Trzy dni wcześniej, w sobotę, brałam ślub. Ojca Szwaby przebili bagnetem. Matkę i siostrę zagnali do obory i zastrzelili.
Wcześniej Feliksa Woźny chwyciła czteroletnie dziecko siostry. „Tylko go nie daj na zmarnowanie!” – wołała siostra, trzymając w ramionach młodszego syna. Rozdzieliły się. Wtedy Feliksa Woźny...

20832

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp roczny
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp miesięczny
24,90 zł

Przez 31 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]