Reklama

Siatkarski cud

22.09.2014
Czyta się kilka minut
Polacy zdobyli mistrzostwo świata, zwyciężając w finale panującą od ponad dekady Brazylię, a wcześniej wygrywając m.in. z Rosją. Spróbujmy zrozumieć ten sukces.
Po finale w katowickim Spodku, 21 września 2014 r. Fot. Irek Dorożański / REUTERS / FORUM
P

Potęga polskiej siatkówki zdumiewa, tym bardziej że to sport teoretycznie wyjątkowo niewygodny dla narodu, który sam siebie postrzega jako zbiorowisko awanturniczych indywidualistów, zdolnych do zjednoczenia się głównie wtedy, gdy trzeba wspólnie przegrać. Wśród gier zespołowych jest zespołowa najbardziej – solowe popisy pod siatką nie istnieją, każda akcja wymaga zsynchronizowanego zaangażowania co najmniej kilku zawodników, bez odruchu pomagania koledze o sukcesie nie ma mowy. To już prędzej powinniśmy zwyciężać w piłkę nożną, gdzie niekiedy wystarcza zryw jednostki, która zdoła np. przedryblować całą drużynę przeciwnika. Takie wyczyny bardziej odpowiadałyby zbiorowemu autoportretowi Polaków.
A jednak siatkarską potęgę potrafiliśmy i wznieść w PRL-u, i odbudować po odzyskaniu wolności. W latach 70. z przeciętności wyrwał ją Hubert Wagner, charyzmatyczny wizjoner i...

3272

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp roczny
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp miesięczny
24,90 zł

Przez 31 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]