Reklama

Proces z Abbey House

Proces z Abbey House

26.03.2012
Czyta się kilka minut
Kiedy Tomasz Raczek pozwolił sobie na komentarz, w którym skrytykował pewną polską komedię, jej producenci zapowiedzieli, że oddadzą sprawę do sądu – bo naraził ich na straty finansowe.
K

Kiedy krytycy sztuki skomentowali działalność Domu Aukcyjnego Abbey House, zaczęli otrzymywać pisma adwokackie, w których grozi im się sankcjami prawnymi – bo narazili DAAH na straty finansowe.

Obie sprawy są oczywiście różne, nie tylko ze względu na różnicę między popularną rozrywką a elitarnym kolekcjonerstwem. Jak się wydaje, w przypadku nieudanej komedii grożenie krytykowi sądem było próbą stworzenia atmosfery skandalu, która podkręciłaby biznes. Celem Abbey House jest coś innego: dom aukcyjny musi uspokoić inwestorów, przekonać ich, że za głosami krytycznymi czają się jakieś wrogie siły (czytaj: konkurencja).

I tu zaczynamy zauważać podobieństwa. W obu przypadkach nie oskarża się krytyków o przekłamania czy nieścisłości. DAAH nie przeczy np., że stworzyło zamknięty obieg dziełami sztuki, w którym jedynymi „niezależnymi” rzeczoznawcami są osoby przez tę firmę...

3515

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]