Felieton jako cykl uzupełniajacych się esemesów. Z utratą zasięgu włącznie. Pisanych na elektronicznym owocu. Drzewa wiadomości dobrego i złego. Pośród turystycznej industrii kilkaset kilometrów od Somosierry. W dzielnicy Lavapies centrum Potemkin pracuje z młodzieżą. Logo: pancernik. Wokół placyki pełne szeptów: marijuana, cocaina. 50 procent populacji poniżej 25 bezrobotna. Nie dostrzega się tego nieuzbrojonym okiem. Jeszcze. Wzniesionych w pięść rąk. Prawych rąk, rąk lewych, igual.
Puerta del Sol skupuje złoto. W sobotnie popołudnie nie wetkniesz szpilki. Handlowe deptaki pobrzękują torbami znanych marek. Na wszelki wypadek.
W parku dobrego wypoczynku Karol Piąty i Filip Drugi pławią się w późnej wiośnie i mówią młodzieży no pasaran. Ten system musi runąć. Deklaruje młoda Concepcion, pracująca w sklepie ze spodniami unisex. Świetnymi. Jesus kiwa głową.
Compradorzy versus salvadorzy. Proxima estacion: esperanza.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.


















