Krzywda pantofelka

W kręgach postępowych zawrzało.
Czyta się kilka minut

Oto liderka Zielonych i kandydatka na prezydenta Warszawy Joanna Erbel została źle potraktowana przez „Gazetę Wyborczą”, która zwykle sprzyja feminizmowi i cyklizmowi (Erbel jest czołową reprezentantką „lewicy rowerowej”); nie dość, że dziennikarka pytała zaczepnie, to wywiad ukazał się w wersji nieautoryzowanej. Redakcja tłumaczy, iż Erbel napisała rzecz praktycznie na nowo, i na dowód publikuje wersję autoryzowaną oraz postscriptum kandydatki. Zaiste długa jest lista ludzi, którzy wypowiadali się dla tego samego tytułu i mogliby tylko marzyć o takim traktowaniu.

Autoryzacja ma chronić przed manipulacjami prasy, ale bywa również nadużywana do wywracania na nice faktycznie odbytej rozmowy. Porównałem wersje – moim zdaniem Erbel nie zepsuła wywiadu, w jednym tylko miejscu słusznie chciała zatuszować wpadkę – usunęła zdanie, że klubokawiarnie ważniejsze są od żłobków. „Wyborcza”, jak się zdaje, postanowiła wykosić całą niepisowską konkurencję, która mogłaby odebrać Hannie Gronkiewicz-Waltz triumf już w I turze. Tyle że tępienie konkurencji, która z własnej woli nie chce wyjść ponad poziom planktonu, to już zbyteczna gorliwość.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 43/2014