Reklama

Kana nad Wisłą

Kana nad Wisłą

30.09.2013
Czyta się kilka minut
Mój drogi Piołunie,
c

cuda, najprawdziwsze cuda. Cuda-niewidy, cuda-wianki i cuda na kiju. Namnożyło się nam nad Wisłą cudów wszelakich, różnistych i mniemanych. Skoro zwykłe łażenie po ziemskim padole to nuda sromotna, nic dziwnego, że niejednemu lewitowanie się marzy.
Diabelską jest rzeczą w głowach mieszać, znak równości między wiarą a cudownością stawiać. Tak, żeby ludziska jeno ekstraordynaryjnych wypatrywali znaków, komet z krwawym warkoczem nieboskłon przecinających, krucyfiksów przez obłoki prześwitujących, cieląt trójgłowych i bab z brodą, co niezawodnym signum jest apokalipsy. A to wszystko miast poszukiwania Nieprzyjaciela w powszednim trudzie i znoju człowieczym.
Oczywiście, drogi Piołunie, cuda się zdarzają. Także i teraz. Marne prawa natury naginać, zawieszać i łamać Nieprzyjaciel nasz potrafi. Ale... Niedawno słuchałem kazania pewnego przeklętego klechy, który wskazał...

3867

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]