Jabłka a sprawa polska

Formalnie chodzi o jabłka, a faktycznie o Ukrainę: stosunki Polski i Rosji znów znalazły się w głębokim kryzysie.
Czyta się kilka minut

Po aneksji Krymu i inspirowaniu przez Kreml rebelii na wschodniej Ukrainie – Warszawa stała się w UE jednym z najgorętszych zwolenników wprowadzenia sankcji. Gdy Unia je wprowadziła, Moskwa zareagowała embargiem na nasze warzywa i owoce. Najbardziej po kieszeni dostaną sadownicy, bo blisko trzy czwarte eksportowanych jabłek jechało właśnie do Rosji.

O społecznych reakcjach na embargo pisze w swoim felietonie Paweł Bravo. Warto przypomnieć, że to kolejny raz, kiedy nasze zaangażowanie na Ukrainie kończy się wojną handlową z Moskwą – pierwsze embargo spadło na rolników, gdy poparliśmy Pomarańczową Rewolucję. Część polskich elit miała nadzieję, że do poprawy stosunków dojdzie po kwietniu 2010 r., gdy w Smoleńsku rozbił się samolot polskiego prezydenta. Kreml zezwolił wówczas na emisję filmu „Katyń” w państwowej telewizji, a nasza ambasada w Moskwie tonęła w kwiatach, spontanicznie przynoszonych przez zwykłych obywateli. Intelektualiści polscy (m.in. Bartłomiej Sienkiewicz) wystosowali wówczas list do Rosjan z apelem o pojednanie. Działania MAK w sprawie wyjaśnienia przyczyn tragedii samolotu sprawiły jednak, że nasze relacje kolejny raz uległy ochłodzeniu.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 32/2014