Gazowy lotniskowiec

Pojawienie się tego statku zmienia układ sił w regionie tak szybko, jak mogłoby go zmienić chyba tylko pojawienie się tu prawdziwego lotniskowca.
Czyta się kilka minut

Gdy statek-gigant o wielkości lotniskowca zbliżał się do brzegu, witał go tłum ludzi. Jedni chcieli sfotografować zjawisko, jakiego tu jeszcze nie widziano; inni trzymali litewskie flagi. Bo w chwili, gdy jednostka o nieprzypadkowej nazwie „Independence” (Niepodległość) cumowała do nabrzeża w Kłajpedzie, Litwa stała się trochę bardziej niepodległa.

Rejs litewskiej „Niepodległości” ze stoczni w Korei Południowej na Morze Bałtyckie trwał ponad 5 miesięcy. Warto było czekać: jej pojawienie się „zmienia układ sił w regionie tak szybko, jak mogłoby go zmienić chyba tylko pojawienie się tu prawdziwego lotniskowca” – pisze zachodnia prasa. Rosja traci oręż wobec państw bałtyckich. Dotąd były całkowicie zależne od rosyjskiego gazu, teraz się to zmienia: „Independence” to pływający terminal gazowy, ma przyjmować tankowce z płynnym gazem, który trafi potem do odbiorców na Litwie, Łotwie i w Estonii – rocznie do 4 mld metrów sześciennych gazu, co pokrywa nie tylko całe zapotrzebowanie Litwy, ale do 90 proc. potrzeb krajów bałtyckich. „Nikt nie będzie nas już szantażować ceną gazu” – mówi prezydent Litwy Daria Grybauskaitė.

Tymczasem polski terminal w Świnoujściu zacznie pracę może dopiero w przyszłym roku. Może, bo istnieje ryzyko, że międzynarodowe konsorcjum budujące gazoport zostanie przejęte przez rosyjski koncern Rosnieft, który będzie zapewne opóźniać oddanie instalacji. Konieczna może być wtedy zmiana wykonawcy, ale wówczas przedsięwzięciu grożą problemy np. z prawami patentowymi. Budowa gazoportu ciągnie się od ośmiu lat: zaczął ją rząd PiS, do opóźnień doszło za rządów PO-PSL.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 45/2014