Reklama

„Dziady” buntu i niedoli

„Dziady” buntu i niedoli

03.06.2014
Czyta się kilka minut
Oto kolejne śmiałe wystawienie arcydramatu Mickiewicza. Tym razem przemawia do nas w rytmie gospel, a Wielką Improwizację wykonują Gustaw Holoubek i Martin Luther King.
Tomasz Nosiński i Michał Kocurek w spektaklu „Dziady” Fot. Jakub Wittchen
Z

Zamysł Radosława Rychcika na inscenizację „Dziadów” jest tyleż prosty, co wybuchowy. Zdradza go już wyświetlana na początku dedykacja dla „spółuczniów, spółwięźniów” wymownie poszerzona przez reżysera o kilka nazwisk: Malcolma X, Martina Luthera Kinga, Johna Fitzgeralda Kennedy’ego. Idąc tym tropem, Rychcik rozgrywa „Dziady” wykorzystując rekwizyty amerykańskiej popkultury.
I tak w roli Guślarza widzimy Jockera Heatha Ledgera, pierwsza ze zjaw to Marilyn Monroe śpiewająca „Happy Birthday”, Józio i Rózia ucharakteryzowani są na siostry ze „Lśnienia” Stanleya Kubricka, Zosia w stroju cheerleaderki z przepaską na oczach przywołuje na myśl „Miasteczko TwinPeaks”. Jest w tym coś szczeniackiego i wysoce niestosownego, zważywszy rangę tekstu, ale zabiegi Rychcika są też celowe i skuteczne: chodzi o próbę powołania między sceną a widownią wspólnoty nowego formatu – już nie...

4861

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]