Ćwiczyć sumienie

Dla mnie punktem wyjścia do dyskusji o spowiedzi pierwszokomunijnej jest fragment felietonu ks. Bonieckiego, w którym zmienia on pytanie „czy spowiedź?” na „jaka spowiedź”.
Czyta się kilka minut

Nie musi ona budzić lęku i nie wymaga szczególnej dojrzałości od dzieci, za to na pewno stawia wysokie wymagania przed księżmi i rodzicami. Nie wiem, jak można wyznaczyć granicę dojrzałości do tego sakramentu inaczej niż „formowanie sumienia” przez uczestnictwo w tym sakramencie. I jak zrozumieć jego znaczenie i potrzebę inaczej niż przez pragnienie „doświadczenia Eucharystii jako świętości” (z wypowiedzi o. Dariusza Kowalczyka). Dlatego to przygotowanie i forma spowiedzi mają najistotniejsze znaczenie. Przygotowanie oparte nie na punktowaniu grzechów, ale na naturalnym rozumieniu pojęć zła i krzywdy oraz rozbudzeniu niechęci do ich czynienia. Jest to proces, który można zacząć w dowolnym momencie i ulepszać przez całe życie. Pamiętam z dzieciństwa moje przygotowania do spowiedzi z udziałem matki, która „przechodziła” ze mną przez wszystkie przykazania, tłumacząc je na poziomie mojego świata, pamiętam momenty pojednania z rodzeństwem i rodzicami, zalążki rozumienia znaczenia „żalu za grzechy” i „mocnego postanowienia poprawy”. Nie pamiętam poczucia strachu, tylko konieczność wiarygodności moich zachowań i słów. Po latach mądry ksiądz zmusił mnie do wzięcia odpowiedzialności za sumienie i uświadomił konieczność jego nieustannego treningu. Nie skłaniajmy dzieci do spisywania grzechów na kartce. Niech od początku wiedzą, że mają spowiadać się rzetelnie i szczerze, bo to jest podstawą spowiedzi, a nie kompletna wyliczanka. I nie pamięć mają ćwiczyć, lecz sumienie. Zamiast pytać „ile razy”, spytajmy „czy chcesz to zmienić”, a pokuta niech będzie powiązana ze spowiedzią, żeby uniknąć słynnego „dziś ksiądz wszystkim daje litanię”. Dzieci boją się na ogół tego, czego my uczymy ich się bać, i muszą być traktowane jak osoby rozumne, bo tylko wtedy będą próbowały zrozumieć.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 21/2012