Reklama

Socjolog, publicysta, komentator polityczny, bloger („Zygzaki władzy”). Stały współpracownik „Tygodnika Powszechnego”. Pracuje na Wydziale Zarządzania i Komunikacji Społecznej Uniwersytetu Jagiellońskiego. Specjalizuje się w zakresie socjologii polityki, public relations oraz kwestiach związanych z zarządzaniem instytucjami publicznymi. Entuzjasta gier planszowych i strategicznych, sam jest autorem kilku gier.

Artykuły

03.02.2009
Wyznanie grzechów i mocne postanowienie poprawy jest warunkiem koniecznym zmiany życia, lecz przecież niewystarczającym. Zarówno "polityka pokoju", jak i koncentracja na...
27.01.2009
Grzegorz Napieralski chce stworzyć partię kierowaną twardą ręką. Jego doświadczenie i pozycja w SLD jest jednak bez porównania słabsza niż Donalda Tuska w PO czy Jarosława Kaczyńskiego w...
20.01.2009
Zagorzali przeciwnicy PO zwykli traktować wybryki Janusza Palikota jako element przebiegłej strategii Donalda Tuska. Palikot miał być harcownikiem, który odciąga uwagę od politycznych...
13.01.2009
Pod koniec swego politycznego żywota Lepper i Giertych próbowali zjednoczyć siły, tworząc partię "LiS" - Liga i Samoobrona. Zdawało się, że stwór ten padł, zanim jeszcze zaczął na...
30.12.2008
Kryzys ekonomiczny i kryzys polityczny zjawiły się zgodnie z oczekiwaniami i wbrew zaklęciom. Okazało się, że bierność i unikanie odważnych decyzji nie są najlepszą metodą zachowania...
02.12.2008
Choć w Polsce prezydent nie rządzi, jego uprawnienia do wetowania należą do najmocniejszych w Europie. Nawet prezydent Rosji ma tu uprawnienia tylko nieznacznie większe. Polski ustrój jest...
25.11.2008
Pierwszy tydzień drugiego roku rządu Donalda Tuska trudno uznać za udany. Nie wybrzmiały jeszcze dalekie od entuzjazmu komentarze osiągnięć rządu, gdy nadeszła seria wpadek. Najpierw pod...
18.11.2008
Pierwszy rok premiera Tuska i koalicji PO-PSL był w polityce czasem, gdy rządzący i opozycja uczyli się nowych ról. I jedni, i drudzy czegoś się nauczyli, ale też trwali w starych nawykach.
05.11.2008
Obama nie był najlepszym kandydatem do pokonania republikanów, lecz - po pierwsze - i tak mu się udało, po drugie -trudno nie docenić zdolności do wywoływania entuzjazmu wśród swoich...
28.10.2008
Choć każdy w "szczęśliwej epoce" przebył inną drogę, doszliśmy do punktu, który wygląda znacznie lepiej niż mroczne bory, które mamy już za sobą.

Strony