Reklama

Życie z ziemi

Życie z ziemi

27.10.2014
Czyta się kilka minut
Dla Jana każdy rok jest ostatni. Bo od jakiegoś każdej zimy powtarza: „To już koniec”.
8

82-letni Jan z Filipowic chyba sam w to wtedy wierzy, bo na jego twarzy – jak mówi syn – nie widać cienia łgarstwa czy, nie daj Boże, żalu nad samym sobą. Jest zima, a w zimie – wiadomo – dusza się wycofuje. Po niej na szczęście przychodzi wiosna. – Kiedy zima jest szara, wiosna nie bucha – mówi Jan z Filipowic. Wybuch jest tylko wtedy, gdy topnieją śniegi. Podszycie buczyny tryska zielenią w zasadzie dopiero latem, bo pozbawiona siły źródłowej eksplozji wiosna nie może długo zarazić życiem samych wielkich koron, które zakwitają najpierw. Szybciej wschodzą trawy na otwartych łąkach i trudno odeprzeć pokusę, by nie zasiać lucerny. Na paszę rzecz jasna. A przecież miała być w ubiegłym roku ostatni raz. Bo nie za bardzo kto prócz niego chce przy tym robić. To nie jest lekka praca – Jan to wie. Najpierw trzeba zsiec, potem rozrzucić i podsuszyć, zebrać w kopki, a potem widłami wrzucić na...

6913

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]