Reklama

Ze szczepieniami łatwiej o miejsce w żłobku

Ze szczepieniami łatwiej o miejsce w żłobku

10.11.2019
Czyta się kilka minut
Aż 2,6 tys. dzieci z 13 tys. czekających w Warszawie na miejsce w żłobku nie przeszło obowiązkowych szczepień ochronnych.
T

Ta liczba wyszła na jaw dzięki nowym zasadom rekrutacji do żłobków, zgodnie z którymi za komplet szczepień dziecko dostaje dodatkowe punkty. Warszawscy radni – jak doniosła „Gazeta Wyborcza” – chcą teraz pójść o krok dalej. Liczba miejsc w żłobkach systematycznie rośnie, więc dzieci zrzucone na koniec listy i tak w końcu znalazłyby w nich miejsce. Ratusz pracuje nad przepisami, które uniemożliwią im uczestnictwo w rekrutacji (nie dotyczyłyby dzieci, które nie mogą zostać zaszczepione ze względu na potwierdzone przeciwwskazania).

Dotychczas nie powstała ustawa wiążąca rekrutację do żłobków i przedszkoli z wypełnianiem obowiązku szczepienia dziecka. Samorządy – widząc spadający poziom tzw. wyszczepialności – od kilku lat biorą sprawy we własne ręce. Niektóre (jak olsztyński, gliwicki czy częstochowski) po wprowadzeniu przepisów nt. dodatkowych punktów za szczepienia musiały jeszcze poradzić sobie w sądach administracyjnych ze sprzeciwami wojewodów. Dotychczasowe wyroki wspierają decyzje rad miejskich.

A sytuacja epidemiologiczna budzi coraz większy niepokój: we wrześniu WHO ogłosiła, że w pierwszym półroczu 2019 r. w Regionie Europejskim odnotowano 90 tys. przypadków odry, więcej niż w całym poprzednim roku. Do 50 tys. zachorowań doszło na Ukrainie, gdzie program szczepień załamał się ze względu na działania wojenne. W 2018 r. status kraju wolnego od odry WHO odebrało Albanii, Czechom, Grecji i Wielkiej Brytanii. ©℗

Czytaj także: Łukasz Jach, Łukasz Lamża: Lekarstwem na opór przed szczepieniami mógłby być mądrze skonstruowany przekaz. Jego adresatów nie można jednak traktować jak ignorantów.

Autor artykułu

Dziennikarz działu „Wiara”, zajmujący się również tematami historycznymi oraz dotyczącymi zdrowia. Z  „Tygodnikiem Powszechnym” związany od 2007 roku. Studiował historię na Uniwersytecie...

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]