Reklama

Wybory w Izraelu: świt dyktatora?

Wybory w Izraelu: świt dyktatora?

z Tel Awiwu
12.04.2019
Czyta się kilka minut
Przeciera oczy ze zdumienia ten, kto chce widzieć w Izraelu cząstkę Zachodu: oto premierem po raz piąty będzie Beniamin Netanjahu – od lat oskarżany o korupcję i nadużywanie władzy, który wkrótce może stanąć przed sądem.
Beniamin Netanjahu oddaje głos w wyborach parlamentarnych, Jerozolima, 9 kwietnia 2019 r. / FOT. ARIEL SCHALIT/AFP/East News
Beniamin Netanjahu oddaje głos w wyborach parlamentarnych, Jerozolima, 9 kwietnia 2019 r. / FOT. ARIEL SCHALIT/AFP/East News
D

Dla przeciwników Netanjahu i jego ­Likudu wybory miały być szansą na zmianę, bo po raz pierwszy od dekad pojawił się godny rywal: Benny Gantz i jego młoda partia Kahol Lawan (hebr. Niebiesko-Biała). Ten były szef sztabu generalnego, nieskażony skandalami, zwolennik społecznych reform, których tak brakuje, odniósł ogromny sukces, depcząc Netanjahu po piętach. Ale to nie starczyło, by przejąć władzę – premierem jest ten, kto sformuje koalicję. Kolejny Kneset pokaże więc radykalizującą się twarz Izraela: w koalicji Netanjahu będzie skrajna prawica, ultraortodoksi, nacjonaliści, osadnicy, nastawieni homofobicznie, antyarabsko i przeciwni dialogowi z Palestyńczykami, przeciwni przyjmowaniu uchodźców.

Mówi się, że za decyzją Netanjahu o przyspieszeniu wyborów (miały być jesienią) stał jego prywatny interes. Miał on po cichu wprowadzić prawo, które zabroni sądzenia premiera. Dlatego lewica i centrum, przestraszone widmem dyktatury, liczą teraz na szybką reakcję prokuratora generalnego: przesłuchanie Netanjahu i akceptacja materiałów zebranych przez policję mogą doprowadzić do szybkiego postawienia go przed sądem. Jeśli tak się nie stanie, Izrael utwierdzi się w przekonaniu, że Netanjahu (już teraz najdłużej rządzący premier) może wszystko.               ©


CZYTAJ TAKŻE

Dodatek specjalny: 70 lat państwa Izrael >>>

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Dziennikarka, korespondentka Tygodnika Powszechnego z Izraela. Interesuje się dialogiem polsko- i chrześcijańsko-żydowskim, historią Żydów aszkenazyjskich i współczesnymi obliczami Izraela...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Izrael się destabilizuje, warto mieć na uwadze że część/większość ultraortodoksów nie uznaje państwa Izrael (co nie przeszkadza im korzystać z jego benefitów) i jest najszybciej rosnąca liczebnie grupa. Dopóki pozostaje protektorat USA wszystko ok, ale w USA arogancka polityka Izreala też tworzy wrogów. Nieszczęśliwy to naród, ale też na własne życzenie
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]