Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Wojna z bliska

Wojna z bliska

23.06.2014
Czyta się kilka minut
Na Majdanie demonstrowali za demokracją i Europą. Gdy Kreml zaczął wojnę, wstąpili na ochotnika do ukraińskiej Gwardii Narodowej. Walczyli. Oto opowieść jednego z nich.
Szkolenie ochotników do Gwardii Narodowej, na pierwszym planie Nikołaj Mikitienko. Kijów, wiosna 2014 r. Fot. Michaił Sztekiel
P

Pobudka o piątej, potem mordęga do jedenastej wieczorem. Tak wyglądało szkolenie Pierwszego Batalionu Gwardii Narodowej, zanim jednostka – złożona z ochotników, głównie z dawnej Samoobrony Majdanu – poszła na wojnę. Na front: pod Sławiańsk i Kramatorsk.
Poszedł także 44-letni Nikołaj Mikitienko. Jeszcze niedawno członek 19. Sotni Samoobrony Majdanu. A kiedyś, wcześniej, i teraz, znowu – sierżant rezerwy. – Zanim nas posłali, mieliśmy codziennie po 14 godzin zajęć: walka wręcz, strzelanie, trening wytrzymałościowy. Ale jestem wdzięczny, to się przydało – mówi dziś, gdy rozmawiamy na oddziale neurochirurgii szpitala wojskowego w Kijowie.
Nikołaj czeka, aż zrosną mu się kręgi szyjne. Lekarze próbują też uleczyć zakończenia nerwowe w ręce. Gdy go odwiedzam, akurat dzwoni do znajomego; prosi o przyrządy do ćwiczeń. – Muszę trenować dłoń. Teraz ledwo ścisnąłbym „narkomowską...

9492

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]