Reklama

Woda

Woda

17.06.2019
Czyta się kilka minut
„Pustynia nauczy cię jednego (...), że jest coś, czego można pragnąć i kochać bardziej niż kobietę. To jest woda. Cień i woda – dwie płynne, niepewne rzeczy, które zjawiają się, a potem znikają nie wiadomo gdzie”.
Ks. Adam Boniecki. Fot. Maciej Zienkiewicz dla „Tygodnika Powszechnego”
GRAŻYNA MAKARA
T

To zdanie Ryszarda Kapuścińskiego z książki „Heban” pobudza do myślenia. Dwie płynne i niepewne rzeczy?

Bo w nas wciąż trwa to przemożne poczucie, że się tego uczyć nie musimy. Że nas to nie dotyczy. Oczywiście wiemy, że wody może zabraknąć, jak teraz i w latach 70. zabrakło jej w Skierniewicach, jak zabrakło jej w zeszłym roku w Płocku. Ktoś jednak nam wytłumaczył, dlaczego zabrakło: bo wysiadły trzy studnie, a wysiadły, bo nie były prawidłowo czyszczone. Ale skoro w naszym mieście studnie działają, skoro są czyszczone prawidłowo, to bez paniki. Woda w kranach jest i będzie. W internecie wzajemnie się pocieszamy, że wody jest dużo, wszystko jest i będzie, byle umiejętnie o nią dbać i ją pompować. Chór optymistów jednak zakłócają głosy specjalistów, takie jak Jacka Pełki, prezesa skierniewickiego Zakładu Wodociągów i Kanalizacji „WOD-KAN”, który ostrzega, że „Polacy w końcu...

4043

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

i deszcze spadają codziennie - o tę drugą bym się przede wszystkim martwił, jest praktycznie n i e o d n a w i a l n a

No tak, to wszystko prawda i co z tego wynika, Tak sobie kiedyś rozmawialiśmy z rodzicami o wybuchy II wojny światowej, oni byli wtedy jeszcze dziećmi. Do wsi przyjechało na dziwnych pojazdach wojsko, wszyscy mówili po niemiecku. Ten język nie był im obcy, bo i wśród sąsiadów wielu Niemców było, a i rodzice w tym języku potrafili rozmawiać, żeli przecież na pograniczu. Żołnierze rozstawili kuchnie polowe i dzieciaki częstowali pyszną zupą. Strach przyszedł z czasem. Wojnę przeżyli, co jest dowodem na determinację człowieka, mimo ofiar. Zawsze uznajemy, że coś się nam należy bez łaski, ale w chwilach kryzysu stajemy się kreatywni i elastyczni. Gdy spłonie las, na jego miejscu rozpoczyna się wyścig kto szybciej i więcej. Zwierzyna nie czeka na cud, gdy pastwiska wysychają, szukają nowych przestrzeni do życia, gdy znajdują odnawiają stado, jeśli nie giną. Ostatnio w tygodniku, z dużym zacięciem rozdziera szaty pan Hołownia, on wzorem wdowy co to karmiła proroka ostatkami, myśli, że gdy się opamiętamy i oddamy nasze pastwiska, tym którym już one wyschły, nastąpi cud i manna spadnie z nieba. Nie wiem czy podziwiać go czy współczuć mu naiwności. Może szkoda, ale tak ten świat nie jest urządzony. Bo tak na prawdę nie jesteśmy panami własnego losu i nawet najmądrzejsze i najrozsądniejsze gospodarowanie zasobami nie zabezpieczy nas przed katastrofą. Świat jest w ciągłym ruchu, podlega zmianom, historia Kaina i Abla powinna skłaniać do refleksji.

już nie oportunizm, ale defetyzm :) "Nawet najmądrzejsze i najrozsądniejsze gospodarowanie zasobami nie zabezpieczy nas przed katastrofą" - skąd to przekonanie? Zgadzam się, że jest całkiem prawdopodobne, iż nie podołamy sytuacji, którą sami sprowokowaliśmy, i w końcu położymy głowy. Ale nie można rezygnować z prób ratowania się. Naiwnością i głupotą jest niepodejmowanie takich wysiłków. A działanie pana Hołowni daje się porównać do kropli, która drąży skałę. Bez takich kropel na pewno nic się nie zmieni. Akurat tego możemy być pewni. Pozdrawiam Szanownego Pana.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]