Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Wesprzyj wyjazd reportera „TP” Marka Rabija do Bangladeszu

Wesprzyj wyjazd reportera „TP” Marka Rabija do Bangladeszu

15.01.2018
Czyta się kilka minut
Granica Birmy i Bangladeszu zmieniła się w scenę, na której od miesięcy rozgrywa się dramat Rohindżów – muzułmańskiej mniejszości w Birmie, której władze tego kraju od dekad odmawiają prawa istnienia. Los ok. 600 tys. uchodźców, którzy skryli się w Bangladeszu przed prześladowaniami, „Tygodnik” śledzi od początku kryzysu.
Uchodźcy Rohindża przy granicy Bangladeszu, wrzesień 2017 r. K.M. ASAD / AFP / EAST NEWS
O

Obozy dla uchodźców nadal pękają w szwach. Brakuje w nich żywności, leków, coraz częściej nawet wody. Pod koniec stycznia, na mocy porozumienia między obydwoma krajami, ma ruszyć akcja relokacji części uciekinierów do Birmy. Ale czy próba rozwiązania kryzysu w taki sposób nie doprowadzi do jego zaostrzenia? Czy ludzie, którym spalono domy, mają dokąd wrócić? A jeśli tak – to czy władze Birmy im na ten powrót pozwolą?

Dlatego chcemy być wtedy na miejscu. Uważamy, że to nasz obowiązek. Koszt tego przedsięwzięcia jest jednak tak duży, że musimy prosić Was o wsparcie.

W sprawdzonym serwisie PolakPotrafi rozpoczęła się zbiórka na ten cel >>>

Potrzebna kwota to 30 tys. złotych, z których część dzięki Państwa wpłatom udało się już zebrać. Niewykorzystane fundusze po rozliczeniu projektu zostaną przekazane Fundacji Anny Dymnej Mimo Wszystko.

Liczymy na Państwa wsparcie.


CZYTAJ TAKŻE:

Ostry róż tła widać wyraźnie, ale czarne znaki chińskiego alfabetu upstrzyło błoto i napis na torbie jest nieczytelny; w niej mieści się całe życie Azidy Katun. Oto relacja z pogranicza Birmy i Bangladeszu >>>

 

Dr hab. Piotr Balcerowicz, orientalista: Dzieje buddyzmu to również historia przemocy i zbrodni, często dokonywanej w imię tej religii, a nierzadko też przez nią legitymizowanej >>>

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

w jaki sposób mogę wykorzystać punkty na artykuły? Bo po zalogowaniu facebookiem nie pojawiła sie informacja że je mam.

wysłałam maila w tej sprawie na kontakt@powszechswiat.pl
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]