Reklama

Ucieczka

Ucieczka

18.03.2014
Czyta się kilka minut
Toktarali Tanżaryk jest poetą jakby żywcem przeniesionym z innego czasu. Ten kazachski pisarz urodził się w 1982 r. w Chinach.
Toktarali Tanżaryk (Kazachstan)
A

Angażuje się w akcje społeczne na rzecz robotników (w grudniu 2011, po krwawej rozprawie policji ze strajkującymi pracownikami w Żanaözen i Szetpe, napisał wiersz-protest pt. „Przekleństwo”, który następnie prezentował na forum publicznym).
Jeśli piszę, że Tanżaryk przynależy do innego czasu, to nie ze względu na jego postawę społeczną i polityczne zaangażowanie, lecz ze względu na wręcz manifestacyjnie uklasycznioną formę jego wierszy. Nawet w tych nielicznych utworach, w których poeta odchodzi od tradycyjnego metrum, język jest usztywniony, jakby nie mógł się do końca wyswobodzić z metrycznych i rymowych struktur. „Stronice nocy”, które polszczyźnie przybliżył Henryk Jankowski, poznański turkolog i hungarysta, pokazują powolne przechodzenie autora na stronę wiersza uwolnionego spod rygorów formalnych, ale – jak słusznie pisze tłumacz – Toktarali „nie umie (...) lub nie chce uczynić tego całkowicie”. Woli zasłaniać się przed światem tarczą klasycznych metafor, odpychać od siebie zło (często powracające jako temat jego utworów) za pomocą formuł stworzonych przez dawnych mistrzów kazachskiej poezji. Jego żywiołem jest noc ze wszystkimi swoimi atrybutami: snem, niepewnością, rozmytymi konturami rzeczywistości. Poezja Tanżaryka jest ucieczką od teraźniejszości, na której społeczny i polityczny kształt kazachski pisarz nie może się zgodzić.

Autor artykułu

Urodzony w 1978 roku. Filozof literatury, eseista, redaktor, krytyk i tłumacz. Dyrektor programowy Festiwalu Conrada. Redaktor działu kultury „Tygodnika Powszechnego”. Dyrektor programów...

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]