Reklama

Ładowanie...

To margines

21.09.2010
Czyta się kilka minut
Mam nadzieję, że ostatni raz piszę o krzyżu z Krakowskiego Przedmieścia. Niewątpliwie my, czyli środki przekazu, mieliśmy udział w podtrzymywaniu całej tej gorszącej awantury, poświęcając jej czas antenowy i papier.
T

Teraz krzyż jest w kaplicy Pałacu Prezydenckiego. Został tam przeniesiony w wyniku czyjejś arbitralnej decyzji, bo inaczej się nie dało. Kiedy z inicjatywy Kościoła doszło do kompromisu, który szanował racje wszystkich zainteresowanych, kompromis wyśmiano. Zresztą wkrótce "obrońcy krzyża" ujawnili, że im wcale nie o krzyż chodzi, ale o pomnik. Teraz może dyskusja wejdzie na normalne tory: będzie dotyczyła pomnika. Sugeruję, by koszt jego budowy był pokryty ze składek społeczeństwa. To będzie swoiste referendum.

Przekazywane przez wszystkie chyba telewizje pikiety pod krzyżem i obrazy wszystkiego, co się tam działo: przemówienia, wypowiedzi, okrzyki, gesty, prezentowały smutną wersję obecności religii w życiu publicznym. Jak by tego było mało, już po przenosinach miała miejsce kolejna manifestacja: pochód Ruchu Obrony Rzeczypospolitej "Samorządna Polska",...

2989

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny
199,90 zł

360 zł 160 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp 10/10
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]