Reklama

Szok i niedowierzanie

Szok i niedowierzanie

13.11.2017
Czyta się kilka minut
Na pierwszy rzut oka mijające dni pełne były zaskoczeń.
M

Można było się zdumieć, ot choćby obserwując, jak czołowe polskie feministki, szanowane kobiety kultury, znane pisarki, lubiani aktorzy i inne szalenie zacne osoby wzięły w obronę pisarza Rudnickiego, po tym, jak raczył był zwrócić się niezbyt parlamentarnie do dziennikarki. Pisały, że „ej sorry, ale” trzeba mieć dystans i luz, i że Janusz po prostu taki już jest (łaskawie pominę milczeniem publikowane w sieci opisy tego, jaki jest Janusz, bo to chyba nie przystoi w piśmie katolickim). Chór obrońców (z przewagą obrończyń) pisał, że zbiorowe oburzenie to granda i lincz, a tak naprawdę pisarz kobiety bardzo szanuje i wspiera. Tylko że na swój sposób. Tak – ta obrona mogła zaskoczyć, ale właściwie to nie. Od naszych chamów wara, bo są nasi. Naszość jest kategorią najwyższą, usprawiedliwia wszystko. Naszość oraz ironiczne cudzysłowy, które tak kochamy. Wszystko ujdzie, byle było...

4957

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]