Reklama

Synod dla każdego

Synod dla każdego

z Rzymu
28.10.2018
Czyta się kilka minut
„Dokumentów mamy wiele, kolejny też niewiele zmieni”, przestrzega Franciszek. Dla niego zakończony właśnie synod o młodzieży dopiero się zaczyna.
Papież wśród biskupów na synodzie, Watykan, 25 października 2018 r. / Fot. MASSIMILIANO MIGLIORATO / CPP / POLARIS / EAST NEWS
Papież wśród biskupów na synodzie, Watykan, 25 października 2018 r. / Fot. MASSIMILIANO MIGLIORATO / CPP / POLARIS / EAST NEWS
K

Końcowy dokument jest jak katalog IKEA – powiedział dziennikarzowi agencji AFP jeden z biskupów biorących udział w synodzie. – Każdy znajdzie w nim coś dla siebie. Nie mogło być inaczej, skoro jego tematem były problemy młodzieży – a więc całego świata.

XV zwyczajny synod biskupów zakończył się w niedzielę 28 października. W sobotnie popołudnie odbyło się głosowanie nad dokumentem końcowym, który wyznacza najważniejsze etapy duszpasterskiej pracy z młodymi ludźmi. Znajdziemy w nim fragmenty o miłości, czystości, rodzinie, powołaniu, wychowaniu i wolontariacie; o wojnie, emigracji i ksenofobii, o pracy, kulturze i internecie. Większość zagadnień przechodziła przez głosowania gładko. Jedynie kilka okazało się dla synodalnych ojców kontrowersyjnymi.


Czytaj także: Edward Augustyn: Marzenia starców


Przede wszystkim – homoseksualizm. Z wystąpień tak zwolenników otwarcia na środowiska LGBT, jak i przeciwników (w tym kwestionujących obecność tego skrótu w dokumencie), a także z zainteresowania mediów można było odnieść wrażenie, że to niemal najważniejszy temat synodu. Całkiem bezpodstawnie. W dokumencie końcowym, liczącym 167 paragrafów, termin „homoseksualizm” pojawia się raptem trzy razy, w dodatku w ujęciu nieodbiegającym od obowiązującej doktryny. Zakazanego skrótu nie ma.

Mimo to fragment zachęcający do „towarzyszenia w wierze osobom homoseksualnym” i do „pogłębionego studium antropologicznego, teologicznego i duszpasterskiego” nad płciowością i seksualnymi skłonnościami wzbudził najwięcej zastrzeżeń (65 głosów przeciw na 248 głosujących). Zresztą z oporami przegłosowano też inne paragrafy dotyczące etyki seksualnej i „teologii ciała” (43 głosy na „nie”), a nawet zawierające słowa „singiel” do opisu życia samotnego (29).

Nie wszystkim „ojcom synodu” spodobała się też skrucha za przestępstwa seksualne w Kościele (31 na nie). Podobnie zresztą jak propozycja zwiększenia roli kobiet i dopuszczenia ich do procesów decyzyjnych (38).


Czytaj także: Ks. Adam Boniecki: Coś trzeba było zrobić


W tej ostatniej kwestii synod mógł być naprawdę rewolucyjny. Ciekawie było obserwować, jak zmienia się nastawienie biskupów do kwestii równych praw kobiet. W teorii wszyscy są za, ale w praktyce – także synodalnej – bywa inaczej. Prawo głosu przysługiwało tylko mężczyznom – także tym, którzy nie byli biskupami, a nawet nie mieli święceń, jak dwóch braci zakonnych, przełożonych generalnych zgromadzeń. Nie miały go natomiast siostry zakonne, pełniące w Kościele taką samą funkcję. Walka o równouprawnienie zaczęła się skromnie, od protestu kilku kobiet na placu św. Piotra. Z każdym dniem zdobywała coraz większe poparcie. W końcu także panowie przyznali, że obowiązujące przepisy są bez sensu. Zasad głosowania jednak nie zmieniono.

Zdziwienie może budzić opór biskupów wobec paragrafów o synodalności Kościoła (51 głosów przeciwnych) czy rozeznaniu w pracy duszpasterskiej (36). Wynik głosowania uchyla rąbka tajemnicy z prac nad dokumentem końcowym - biskupi mieli za złe komisji redakcyjnej, że na siłę promuje te terminy (charakterystyczne dla papieża Franciszka i na stałe goszczące w jego nauczaniu), choć były niemal nieobecne w czasie synodalnych dyskusji.

W podobnym stopniu wyrazili dezaprobatę (43 głosy na nie) dla jednego z punktów wstępnych, który stwierdza, że obydwa dokumenty - końcowy, głosowany na synodzie i roboczy („Instrumentum laboris”) są jednakowo ważne i komplementarne. Duża część biskupów uważa, że dokument roboczy był liberalny i narzucony przez sekretariat synodu, a zatem po „oczyszczeniu” go z niedopuszczalnych sformułowań i przyjęciu nowego tekstu, powinien automatycznie stracić znaczenie.


Czytaj także: Abp Grzegorz Ryś: Miara młodych


Nie byłoby dobrze, gdyby przyjęty przez was dokument był jedynym rezultatem synodu – przestrzegał papież po zakończeniu głosowań. Dokumentów mamy wiele – mówił – kolejny też niewiele zmieni, o ile jego treść pozostanie na papierze. Franciszek jest przekonany, że synod o młodzieży dopiero się zaczyna. Teraz jego uczestnicy będą musieli prowadzić go w swoich krajach, zapalić do jego idei pozostałych braci w episkopacie i księży w diecezji. Może być trudno. Kościół ma ponad 5 tys. biskupów, a w październikowych obradach wzięło udział zaledwie 160 z nich (z Polski – 4). Nie wszystkim spodoba się pomysł, że młodzież jest pełnoprawną częścią wspólnoty, a nie dekoracją na kościelnych uroczystościach. Nie każdy potrafi zrozumieć, że duszpasterstwo ludzi młodych polega na cierpliwym towarzyszeniu im w drodze, choćby szli w złym kierunku, jak uczniowie do Emaus. I niewielu jest w stanie uwierzyć, że chrześcijaństwo, którym żyją od wieków, nie jest jedynym możliwym chrześcijaństwem.

Autor artykułu

Dziennikarz i fotoedytor „Tygodnika Powszechnego”. Absolwent teatrologii UJ, studiował też historię i kulturę Włoch w ramach stypendium przyznanego przez konsorcjum ICoN zrzeszające kilka...

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]